Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 25 sty 2020, 17:27

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 lis 2019, 14:05 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4087
https://mapa.targeo.pl/leszno%2064-100% ... 1mb3JtIn0=

Leszno ul. Kazimiery i Juliana Szpunarów

Obrazek
...
...
http://lbc.leszno.pl/dlibra/doccontent?id=235
Poeci ziemi leszczyńskiej
Fragmenty dorobku
Leszno 1939 R.
Nakładem dra Bronisława Świderskiego.
Drukarnia Leszczyńska (Głos Leszczyński) - Leszno
stron 77
...
Profesorowi, Drowi St. Helsztyńskiemu, zasłużonemu regionaliście wielkopolskiemu
poświęca
Wydawca Dr Br. Świderski.
...
str.23-33 (21-31)

Kazimiera Fiweger-Szpunarowa


Do Poznańskiej ziemnicy

Innaś od sióstr swych Poznańska Ziemnico, bo masz poważne i dostojne lico,
bo nie wybiegasz spłoniona przed sieni, by wszystkich witać słówkami słodkimi.
Tylko statecznie, niby gospodyni, sięgniesz do swojej malowniczej skrzyni
po skarby serca i uczuć korale, po staropolską, niewzruszoną wiarę.
Kogo tak szczodrze, by jako królowa obdarzysz sercem, ten skarb twój zachowa
i przylgnie do Cię, jako odbieży.
Przybrany syn twój w słuszną dumę rośnie, w ramiona twoje garnąc się radośnie.
Ale to musi być człowiek - uczciwy bo innych Ziemia Poznańska nie żywi.
Zasady musi mieć, jako spiż mocne, a wiarę szczerą i serce gorące.
Mówią, żeś chłodna, że cię nic nie wzruszy, Ci, co nie sięgli do głębin twej duszy
i nie widzieli, jak w walce z wrogami bez jęku krwią się obmyłaś i łzami.
I dziś nie widzą, jako u ołtarzy Boga i Polski twe serce się żarzy i płonie ogniem
cichym poświęcenia, wre żarem uczuć pod maską milczenia.
...
Smętnica

Nad ziemią szare chmur zasłony opadły, zwiędłe nisko wiszą
nad trawy rosą rozełkane wieczoru osmętnione ciszą.
Już pod drzewami gęste mroki snują się, czają na uboczu.
Okienka w chałach błyszczą krwawo, jak głodnych wilków szereg oczu.
Tylko nietoperz bezszeleśnie jak duch przewinie nieuchwytnie,
zginie w pomroce i oparach.
Tylko w chałupie dziecię krzyknie lub kołysanka zabrzmi stara,
pies szczeknie jakby z snu zbudzony i zamilknie nagle, by zaklęty.
Znów cisza spłynie na zagony.
...
Śmierć Elenai
Pod wrażeniem poematu symf. Mistrza F. Nowowiejskiego.

Godziny nocy polarnej spływają, jak ciężkie krople w ocean cierpienia.
Żal targa sercem. Bez nadziei cienia roztoczył skrzydła smutek przeogromny.
Pod stropem chaty błąkają się echa jakiejś pastuszej, tęskliwej piosenki.
Czasem ją tłumi - śmierci spokój wielki, więc się urywa - lecz znowu powraca.
I gorączkowe snują się widziadła przeżytych cierpień i szczęścia odgłosy.
Blaski ogniska oświetlają włosy złocąc ich powódź, co na łoże spada.
A usta żarem gorączki spalone opowiadają swe sny niewyśnione,
żalą się, łkają nad życiem i dolą, nad pohańbieniem swym i nad niewolą,
co serce zżera gorzej od trucizny.
Marzą się łąki kwieciste Ojczyzny, dziewcząt niewinne, wesołe zabawy...
- Nagle się jawi zbrodni obraz krwawy!...
Na chwilę zgasła przytomność powraca:
Anhelli, miłość i chata prostacza na krańcach ziemi w śnieżycy zgubiona,
gdzie śmierć litośnie wyciąga ramiona.
Jak różańca rozsnute perełki, zlatują słowa. Duszę spokój wielki ogarnia.
Płynie litania z ust bladych, jak rosa.
Pokutę życia przyjmują niebiosa.
Na pierś upadła róża świeża, biała, jej wonią chata nędzna zapachniała.
Roztrzepotany ptak - serce umilkło.
Cisza zaległa. A duch rozedrgany wciąż melodiami z zaświatów owiany
inne, tęczowe już rozwinął skrzydła.
Drgnęły powieki, błysnął szafir źrenic, zgasł, by nie zdradzić zagrobnych tajemnic.
Cisza........
...
Rentgen

Mrok, ciepło, cisza -
Lampka czerwonawa płonie,
Rzuca na jasny nikiel złowróżebne błyski.
Chory słyszy w swej duszy losu wyrok bliski.
Biedne serce nierówno z trwogą bije w łonie.
Pospieszne kroki
I wejście lekarza.
Poza plecami lampa się rozżarza.
Trzask!!! Iskry sypie,
Leje światło trupie, zielone,
W szklanej zamknięte skorupie.
A na ekranie suną mroczne cienie
przez rentgenowskie zrodzone promienie.
Memento mori!
Szkieletu kontury.
Widoczny oddech wznosi pierś do góry.
Tak się wygląda, gdy życie przeminie,
I gdy w niebytu się znajdziem krainie.
Oczy lekarza badają ciekawie
Płuca i serce, widne, jak na dłoni.
Myśl jego przebieg choroby odsłoni
W najmniejszej skazie, niewidocznej prawie.
Błogosławione o bądźcie, promienie.
Co ułatwiacie ludzkości leczenie,
W walce o zdrowie, wiodąc do zwycięstwa.
Więc precz zwątpienie!
Odwagi i męstwa!
...
Taniec Naindry
(poemat hinduski - fragment)

Słońce strudzone już dzienną wędrówką -szybko się kryło za palm wachlarzami.
Nocy źródlanej świeżości ustąpił upał rozlany, by ołów w powietrzu
Sandałowego drzewa drobnym pyłem gwiazdy zalśniły na ciemnym szafirze.
Księżyc jak łabędź po gładzi jeziora cicho żaglował po nieba przestrzeni.
Stożek olbrzymi rzeźbionego dachu wielkiej pagody chciwie pił poświatę jasną księżyca.
A w jego promieniach zda się ożywał słoni rząd kamienny, co liczne skręty kolumny podpierał.
Sadzawek świętych tafle zwierciadlane drzemały słodko w objęciach zieleni.
Tłum dziwnie cichy, wpatrzony, wsłuchany w te nocy czary zalegał podwórce.
Oto odezwały się dźwięki pieściwe głosu bharota na chramu tarasie.
Wskrzesał rapsodem on czasy minione, świat bohaterski bogów i rycerzy.
Do wtóru słowa dźwięczą harfy struny, bambusy biją w rytm serca strwożony.
Tancerki bogów, piękne dewadossi lotem jaskółki pląsy rozpoczęły.
Skandując do wierszy rapsoda, wieńcem Naindrę otaczają młodą.
Ona odtwarza dzisiaj bohaterów walkę z ciemnymi przemocy siłami.
Wedyjska mądrość tajemna się wciela, w kroków rytmicznych łańcuchy wiązane.
Dźwięczą dzwoneczki srebrzyście, cichutko, chwieją u ramion złociste płomyki,
skrzydeł tęczowych ułamki szeleszczą, jedwab languli otula ich ciała.
Głowy pokryte tiarą błyszczącą, ręce jak woda tak płynne, faliste dzierżą wiązanki wonnego lotosu.
Tak! Te świetliste, młode dewadossi są niebieskimi Aspari siostrami,
bo niosą tłumom w swych wątłych ramionach,
promienną wizję życia nadziemskiego, a dusze dawnych bohaterów,
wcielają w kształtów dziewiczych kielichy.
Najlichszy sudra, ten parlos wyklęty, czuł żywą łączność z duchami wszechświata.
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lis 2019, 14:16 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4087
https://szukajwarchiwach.pl/34/21/0/-/2 ... U-leCfppQw
34/21/0/-/2949: [Szpunar Kazimiera - akta osobowe]
Dr Fiweger-Szpunar - Gimnazjum żeńskie im. Mari Konopnickiej
1928-1929
skan 19

"Jeżeli p. Szpunarowa warunków tych nie przyjmie, zwolnić ją."

Obrazek

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 35/content
Księga adresowa miasta Leszna z 1930
Wykaz lekarzy miasta Leszna

4) Dr Fiweger-Szpunarowa Kazimiera - Nr. tel. 312
Obrazek
...
Szpunar Julian - mąż Kazimiery

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 35/content
Księga adresowa miasta Leszna z 1930
str.71 (129)

Szpunar Julian, naucz. semi., ul. Komeniusza 2
Obrazek

str.86 (159)

Szkolnictwo
Obrazek
...
Wiktor Feliks Fiweger - ojciec Kazimiery.

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 35/content
Księga adresowa miasta Leszna z 1930
str.21 (28)

Dr Fiweger Wiktor, lekarz, Rynek 18
Obrazek

str.83 (153)
Wykaz lekarzy miasta Leszna

3) Dr Fiweger Wiktor - Nr. tel. 312
Obrazek

https://pl.billiongraves.com/grave/Wikt ... r/24606535
Leszno Cmentarz Parafialny

Dr med. Wiktor Fiweger
01.11.1865 - 85.12.1938
Pułkownik WP V Dywizja Syberyjska
Tułacz Syberyjski
Obrazek
...
https://szukajwarchiwach.pl/34/21/0/2.5 ... 0#tabSkany - skan 46
34/21/0/2.5/1526: [Obwód III - głosuje w ratuszu w sali posiedzeń /listy wyborców/] 1929-1929

Leszno Rynek 18
Fiweger Wiktor, Marja, Bolesław
Obrazek
...

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lis 2019, 14:50 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4087
https://florkowie.pl/individual.php?pid ... zina&tab=0
Kazimiera Wiktoria Fiweger

https://florkowie.pl/individual.php?pid ... ed=rodzina
Julian Szpunar - mąż Kazimiery

https://florkowie.pl/individual.php?pid ... zina&tab=0
Wiktor Feliks Fiweger - ojciec Kazimiery

https://florkowie.pl/individual.php?pid ... zina&tab=0
Maria Aniela Majewska - matka Kazimiery

https://florkowie.pl/individual.php?pid ... zina&tab=0
Bolesław Feliks Bohdan Fiweger - brat Kazimiery

https://florkowie.pl/individual.php?pid ... zina&tab=0
Aleksandra Fiweger - siostra Kazimiery

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL