Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 07 gru 2019, 18:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 05 gru 2014, 20:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
W czasie soboru trydenckiego 1545-1563 ustanowiono prezentę- prawo do przedstawienia kandydata na urząd kościelny
lub beneficjum przysługujące władzy lub osobie świeckiej z tytułu uposażenia.
W swoich indeksacjach spotkałam się kilkakrotnie z wpisami informującymi ,że danego proboszcza z prezenty powoływał szlachcic.
Wobec tego rozumiem, że również szlachcic mógł usunąć danego proboszcza z parafii, gdy nie spełnił jego oczekiwań.
Stąd do szanownego państwa moje pytania:
1. Czy istniała w tych czasach ( chodzi mi o I połowę XVII ) instytucja kościelna, która uprawniona była do kontroli takiej prezenty
oraz obserwacji wybranego przez szlachcica plebana ?
2. Czy przedstawiano kandydatów na proboszcza, czy po prostu szlachcic według swojego " rozeznania" mógł decydować o powołaniu
takiego, a nie innego plebana?
3. Co działo się z takim usuniętym przez szlachcica lub na "własną prośbę" proboszczem, wszak jako proboszcz się nie spełnił ?

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 gru 2014, 09:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2010, 21:25
Posty: 459
Lokalizacja: Wolsztyn
miroslawa napisał(a):
Witam,
W czasie soboru trydenckiego 1545-1563 ustanowiono prezentę- prawo do przedstawienia kandydata na urząd kościelny
lub beneficjum przysługujące władzy lub osobie świeckiej z tytułu uposażenia.
W swoich indeksacjach spotkałam się kilkakrotnie z wpisami informującymi ,że danego proboszcza z prezenty powoływał szlachcic.
Wobec tego rozumiem, że również szlachcic mógł usunąć danego proboszcza z parafii, gdy nie spełnił jego oczekiwań.
Stąd do szanownego państwa moje pytania:
1. Czy istniała w tych czasach ( chodzi mi o I połowę XVII ) instytucja kościelna, która uprawniona była do kontroli takiej prezenty
oraz obserwacji wybranego przez szlachcica plebana ?
2. Czy przedstawiano kandydatów na proboszcza, czy po prostu szlachcic według swojego " rozeznania" mógł decydować o powołaniu
takiego, a nie innego plebana?
3. Co działo się z takim usuniętym przez szlachcica lub na "własną prośbę" proboszczem, wszak jako proboszcz się nie spełnił ?

Pozdrawiam,
Mirka



Właściciel wsi czy miasta, który ufundował parafie zyskiwał prawo prezendy. Aby to mogło zaistnieć musiał uposażyć przyszłego plebana i parafie w odpowiednie zabezpieczenie materialne oraz oczywiście wybudować kościół w tej miejscowości.
Gdy parafia została ustanowiona przez właściwego biskupa miejsca, ten kto założył parafię stawał się kolatorem i zyskiwał dziedziczne prawo prezenty.
Majątek parafii i sam kościół stawał się własnością już Kościoła, czyli był pod władzą biskupa miejsca. Od tego czasu kolator (i jego następcy tak dziedziczni jak i kupujący dana miejscowość z prawem kolatorskim) miał zasadniczo prawo do:
- wyznaczania kandydata na plebana - bezwzględnie potrzebna była zgoda i aprobata biskupa.
- wnoszenie o ewentualne usunięcie plebana - lecz to też odbywało się tylko za zgodą biskupa.
- pierwsze miejsce w ufundowanym kościele tzw. ława kolatorska przy samym ołtarzu (czasem do dziś zachowana w starych kościółkach) oraz w czasie wszelkich uroczystości parafialnych.
- prawo pochówku w murach kościoła

_________________
Pozdrawiam
Olgierd


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 gru 2014, 11:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witaj Olku,
Serdecznie dziękuję, że poświęciłeś bezcenny czas na rozwianie moich wątpliwości.
Wątpliwości amatora, któremu w pewnym czasie zamarzyło się indeksować.
A jak to w indeksacji nazwisko to sekunda, rok to minuta, a wiek to godzina- brak
czasu na dochodzenie prawdy.
Cieszę się ogromnie ,że na tym forum znalazła się osoba, która w dzisiejszym zagonionym świecie- ten czasie uszanowała.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 gru 2014, 18:35 
Offline

Dołączył(a): 21 kwi 2013, 17:29
Posty: 208
Lokalizacja: LESZNO
Witam!
W swoich poszukiwaniach(podpinam się pod wypowiedź Stana-ostatni akapit o pochówku)w zapisach arch. aktu zgonu mojego przodka
widnieje nast. wpis:
molitor<sepultus in templo ad cornu Evangelii ex opposito Ambonae>rok 1732.

Czyżby był fundatorem kościoła?

_________________
Parafia Pakosław(Sowy,Zaorle,Golejewko,Dubin,Domaradzice)- (Jarczewscy,Juskowiak, Błażejczak, Szymalka, Szulc)
Chorzemin- (Cieślik, Matysik,Piotrowscy, Gdeczyk, Kucharscy)
Kiełkowo- (Cieślik, Żok)
Łódź -(Wieder, Strycharek, Kaweccy)

Pozdrawiam-Maria


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 gru 2014, 19:01 
Offline

Dołączył(a): 29 maja 2013, 13:27
Posty: 528
Nie.
Mógł się czymś innym zasłuzyć dla parafii i dlatego mógł uzyskał przywilej pochowania na terenie kościoła.
http://tnn.pl/Historia_poch%C3%B3wku_chrze%C5%9Bcija%C5%84skiego,648.html
Pozdrawiam
Marek Szymański


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 gru 2014, 10:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Wiek XVI Mam problem z proboszczem. Oporowo właścicielami wsi są Śmigielscy.

Rok 1616 umiera proboszcz Paweł. Za jego kadencji księga chrztów bo takie indeksuje jest prowadzona wzorowo. Jednak na stronie 15/7 odnajduję notatkę następującej treści tak w skrócie : po śmierci proboszcza Pawła nastąpił proboszcz Tomasz Treskowski z Ponieca , który zrezygnował z probostwa na własną prośbę nie pozostawiając po sobie żadnego wpisu. Wobec tego wszystkie akta zginęły bezpowrotnie.
Rzeczywiście od 1616r do 1625r nie ma w księdze chrztów żadnego wpisu. Ponieważ Tomasz Treskowski został powołany z Ponieca szukałam w dostępnej mi Księdze Ślubów 1605-1615r i takiego księdza w niej nie znalazłam.
Rok 1626r -1631 książka jest prowadzona przez Adam Alchowicza- komendarza oraz Jana Bnińskiego proboszcza.
W tym też roku na stronie 24/1 znajduje wpis informujący o powołaniu przez Stanisława Śmigielskiego na proboszcza Tomasza Trestkowskiego. Bardzo zaskakuje mnie ta decyzja, bo przeciez Treskowski odszedł na swoją prośbę ale indeksuje dalej.
Sytuacja się powtarza znów aż do śmierci X Tomasza Trestkowskiego ( zmarł 29.02.1941r) czyli od okresu 1631 do 1640r nie ma żadnego wpisu dokonanego jego ręką, Pierwszy wpis dokonano dopiero w 1641r
Podczas probostwa Treskowskiego Śmigielski postanawia pobudować nowy kościół chociaż kontrola z 1604r wskazuje,ze kościół nie był w złym stanie. W 1637 roku jednak rozpoczyna budowę kościoła pomimo przeciwników , ale mając poparcie X Treskowskiego- zapisując skrzętnie swoje wydatki, oraz dzieląc się swoimi spostrzeżeniami o budowie w 'Kronikach Oporowskich”: dostępne na portalu Historia Gminy Krzemieniewo. Chętnych zapraszam do lektury.
Budowę kończy w 1644r. W tym okresie nie znalazłam w Księdze Chrztu żadnego wpisu o jakiejkolwiek kontroli.
Ponieważ jako osoba indeksująca nie mam czasu na dogłębna analizę tego zdarzenia korzystam z tego co mam czyli opracowań historyków w internecie. Treskowski owszem występuje w "Kronikach Oporowskich", ale brak jego nazwiska w w/w opracowaniach. Dlaczego wszak za jego probostwa pobudowano kościół wobec tego powinien razem ze Śmigielskim stanąć na piedestale chwały.
Kim był Tomasz Treskowski, którego pisma nawet nie znamy ( brak wpisów)? Kim był człowiek , o którym zapomniano?
Wiem,ze to odległa historia i już nic nie będzie na pewno, ale proszę was podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 gru 2014, 13:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2007, 20:16
Posty: 440
Lokalizacja: Wieleń
Może Tomasz Trestkowski był krewnym Jana Trestkowskiego – notariusza publicznego; sekretarza synodalnego poznańskiego; kanonika
kościoła N.M.P. w Poznaniu; proboszcza w Babimoście; altarzysty katedralnego 1614–1617; notariusza kapituły 1620–1623.

źródło: M. Pukianiec. Organizacja i Funkcjonowanie poznańskiej kapituły katedralnej w XVII wieku.

_________________
Antoni Sikorski ur. ok. 1836, od 1860 mąż Rozalii Laskowskiej, szewc w Trzemesznie - gdzie i kiedy się urodził? gdzie i kiedy zmarł?
Jakub Rutkowski, ur. 1809/1812, zm. 1839 w Gałowie/Szamotuły, od 1834 mąż Doroty Paplaczyk - gdzie i kiedy się urodził?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 gru 2014, 14:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Świetnie.Mamy już jakiś ślad podparty żródłem. Rodzina znamienita, tylko Tomasz tak jakoś skromniutko.Bez wpisu?

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 gru 2014, 21:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2010, 21:25
Posty: 459
Lokalizacja: Wolsztyn
miroslawa napisał(a):
Wiek XVI Mam problem z proboszczem. Oporowo właścicielami wsi są Śmigielscy.

Rok 1616 umiera proboszcz Paweł. Za jego kadencji księga chrztów bo takie indeksuje jest prowadzona wzorowo. Jednak na stronie 15/7 odnajduję notatkę następującej treści tak w skrócie : po śmierci proboszcza Pawła nastąpił proboszcz Tomasz Treskowski z Ponieca , który zrezygnował z probostwa na własną prośbę nie pozostawiając po sobie żadnego wpisu. Wobec tego wszystkie akta zginęły bezpowrotnie.
Rzeczywiście od 1616r do 1625r nie ma w księdze chrztów żadnego wpisu. Ponieważ Tomasz Treskowski został powołany z Ponieca szukałam w dostępnej mi Księdze Ślubów 1605-1615r i takiego księdza w niej nie znalazłam.
Rok 1626r -1631 książka jest prowadzona przez Adam Alchowicza- komendarza oraz Jana Bnińskiego proboszcza.
W tym też roku na stronie 24/1 znajduje wpis informujący o powołaniu przez Stanisława Śmigielskiego na proboszcza Tomasza Trestkowskiego. Bardzo zaskakuje mnie ta decyzja, bo przeciez Treskowski odszedł na swoją prośbę ale indeksuje dalej.
Sytuacja się powtarza znów aż do śmierci X Tomasza Trestkowskiego ( zmarł 29.02.1941r) czyli od okresu 1631 do 1640r nie ma żadnego wpisu dokonanego jego ręką, Pierwszy wpis dokonano dopiero w 1641r
Podczas probostwa Treskowskiego Śmigielski postanawia pobudować nowy kościół chociaż kontrola z 1604r wskazuje,ze kościół nie był w złym stanie. W 1637 roku jednak rozpoczyna budowę kościoła pomimo przeciwników , ale mając poparcie X Treskowskiego- zapisując skrzętnie swoje wydatki, oraz dzieląc się swoimi spostrzeżeniami o budowie w 'Kronikach Oporowskich”: dostępne na portalu Historia Gminy Krzemieniewo. Chętnych zapraszam do lektury.
Budowę kończy w 1644r. W tym okresie nie znalazłam w Księdze Chrztu żadnego wpisu o jakiejkolwiek kontroli.
Ponieważ jako osoba indeksująca nie mam czasu na dogłębna analizę tego zdarzenia korzystam z tego co mam czyli opracowań historyków w internecie. Treskowski owszem występuje w "Kronikach Oporowskich", ale brak jego nazwiska w w/w opracowaniach. Dlaczego wszak za jego probostwa pobudowano kościół wobec tego powinien razem ze Śmigielskim stanąć na piedestale chwały.
Kim był Tomasz Treskowski, którego pisma nawet nie znamy ( brak wpisów)? Kim był człowiek , o którym zapomniano?
Wiem,ze to odległa historia i już nic nie będzie na pewno, ale proszę was podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami.

Pozdrawiam,
Mirka


Mirko, można tylko przypuszczać że istniał jakiś konflikt między fundatorem nowego kościoła Śmigielskim a plebanem oporowskim ks.Treskowskim. Lecz że względu na brak materiału trudno tutaj przesądzać. Sam Stanisław Śmigielski nic o tym nie wspomina w swojej kronice budowy kościoła. Faktem jest że sam on wspomina że rozpoczął budowę za "yż zapromotia y pilnoscia dwuch Kapłanow obecnych, a mianowicie Wielebnego y Pobożnego Xędza Thomasa Trestkowskiego, na ten czas Plebana oporowskiego..." Tak że trudno tutaj nam dochodzić jak było. Choć widać że pózniej mieli róznicę zdań co do miejsca nowego kościoła i możliwe że tutaj pojawił się jakieś problemy.
Co do odejścia Treskowskiego możliwe też że przeszedł na inną bardziej intratną parafię, lecz później został ponownie przez kolatora wybrany.
Przyznam że nie widziałem ksiąg metrykalnych z Oporowa i trudno mi się też do tego materiału odnieść. Często jednak bywało w XVI - XVIII w.tak że pleban zaznaczał swój "udział" w chrztach, ślubach, pogrzebach tylko na początku danej księgi lub też na początku objęcia danej parafii i to "obcy" księża którzy dokonywali tych obrzędów (za zgodą oczywiście plebana) zaznaczali wyraźnie imieniem nazwiskiem swoje sakramenty i pogrzeby.
Cały splendor należy się tylko i wyłącznie temu, który budował. A uczynił to Stanisław z Bnina Śmigielski To on dał wszystko co było potrzebne materialnie aby powstał nowy kościół. Co nie bez znaczenia nawet nowy grunt. Ba jak wspomina nawet pomysł był tylko jego bowiem stary kościół był co prawda jeszcze dobry lecz "bardzo ciasnym" A pleban Tomasz Trestkowski był plebanem tylko dzięki jego wyborowi i nie dołożył się do budowy nowego kościoła. A trzeba nam wiedzieć że koszt takiej budowy był bardzo wysoki i mało który kilkuwioskowy szlachcic mógł sobie na to pozwolić,a i to z wielkim trudem.

_________________
Pozdrawiam
Olgierd


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 gru 2014, 22:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Dziękuje Olek ,że podzieliłeś się spostrzeżeniami.Sytuacja w Kościele oporowskim nie wyglądała ciekawie szczególnie w okresie 1631-1660r. Często nie wiadomo kto był proboszczem, kto dokonywał wpisów ,żeby się "połapać" zaczęłam też indeksować księży. Luki są naprawdę duże. Oczywiście jak ukończę chętnie się indeksem podzielę.
Myślę, że oprócz indeksacji parafian powinno się też indeksować księży szczególnie w zakresach poniżej 1800r. Czynię to nawet w indeksacjach duplikatów do BaSI powyżej tego zakresu. Przecież ksiądz to też- nazwisko:))
W poszukiwaniach X Trestkowskiego dotarłam do Ponieca bo wiemy,że przybył z Ponieca. Odnalazłam tylko nazwisko Trzeskowicz/ Treskowicz. Gdybym wiedziała skąd pochodził Jan Trestkowski troszkę rozjaśniłoby to sytuację.
Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 gru 2014, 11:01 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Dzień dobry

Tak się wtrącę do dyskusji na temat Oporowa, proponując kilka nazwisk księży związanych z tą parafią. Zdaję sobie sprawę, że spis ten nie jest pełny, ale może być punktem wyjścia do dalszych uzupełnień.
Wśród księży pracujących w Oporowie, a uchwytnych w źródłach, znajdowali się: 1378 Piotr, r. 1395 Stanisław, r. 1418-1423 Marcin, r. 1435 Damjan, r. 1605-1616 Paweł, r. 1631 Tomasz Treskowski, r. 1644-1647 Marcin Valterowicz, r. 1647 Stanisław Margoński, r. 1667 Andrzej Niedziałkowicz, r. 1668 Mathias Korybski, r. 1673 Andreas Oporowicz, r. 1678-1702 Mathias Przybyłowicz, r. 1702-1712 Franciszek Libowicz, r. 1712 Michał Kąsinowski, r. 1723 Franciszek Sobociński, r. 1732-1766 Mathias Lisiecki, r. 1734 Andrzej Burglewicz, r. 1738 Adalbertus Klimacki (vicarius), r. 1738 Adalbertus Suykoski (vicarius), r. 1741 Sebastianus Krajeski, r. 1747 Adalbertus Sawiński (vicarius), r. 1766 Mathias Nowacki, r. 1769 Joannes Hermański, r. 1773 Josephus Moczyński, r. 1775 Adalbertus Nurkoski, r. 1778 Antonius Stankiewicz (vicarius), r. 1793-1834 Józef Chełkowski (późniejszy biskup poznański), r. 1815 Brunon Skalski (vicarius), r. 1834-38 Wojciech Niklewski (vicarius), r. 1838 Tomasz Dembiński, r. 1838-67 Józef Franke, r. 1862-1864 Edward Wyrzykowski (vicarius), r. 1867-1886 Władysław Woliński, r. 1886-1923 Antoni Kinowski, r. 1923-1933 Kazimierz Michalski, r. 1945-1946 M. Szczerkowski, r. 1947-1968 H. Lisiecki, r. 1968-1979 E. Rajski, r. 1979-1982 K. Gawroński, r. 1982-2014 Czesław Górzny.
Pozdrawiam wszystkich, którym podoba się Oporowo, ponieważ to miejsce jest tego warte.
Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 gru 2014, 15:44 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Witam

Teraz trochę o szlachcicu, budowniczym kościoła w Oporowie:
Stanisław z Bnina Śmigielski, żyjący w latach 1590-1659, był najstarszym synem Jana Śmigielskiego (zmarł w 1616) i Katarzyny z Oporowa Grocholskiej herbu Topór (zmarła w 1636). Oprócz Stanisława, para ta miała jeszcze synów Bernarda i Jana oraz córki Katarzynę i Zofię. Po śmierci Jana z Bnina Śmigielskiego, majątek w Oporowie przeszedł na rzecz Stanisława, jako pierworodnego. Ten w roku 1620 ożenił się z Katarzyną Zdżarowską herbu Poraj. Małżeństwo to doczekało się tylko jednej córki, Jadwigi. W związku z tym, po śmierci Stanisława (1659 rok), Oporowo przeszło drogą układów rodzinnych w ręce jego bratanka, również Stanisława (syna Jana Śmigielskiego). W roku 1659(?), ten Stanisław z Bnina Śmigielski ożenił się z Katarzyną Krzyżanowską herbu Świnka. Z tego związku urodzili się: Adam, Kazimierz oraz Anna i Konstancja.

W związku z tym, że mniej więcej w tym samym czasie pojawia się dwóch Stanisławów z Bnina Śmigielskich, nasuwa się pytanie, który z nich był fundatorem i budowniczym kościoła w Oporowie. Jeden z dziewiętnastowiecznych genealogów, Teodor Żychliński, w „Złotej księdze szlachty polskiej” napisał: „Stanisław z Bnina Śmigielski, dziedzic Oporowa, gdzie wzniósł piękny kościół parafialny 1640 r., ożeniony z Katarzyną Krzyżanowską herbu Świnka, był ojcem słynnego wodza partyzanckiego, Adama, dalej Kazimierza 1704 r., bezpotomnego oraz dwóch córek: Anny za Łukaszem i Konstancyi za Franciszkiem Błociszewskimi herbu Ostoja”. Wersja Żychlińskiego jest jednak nie do przyjęcia, ponieważ w latach 1637-1644, kiedy ta świątynia powstawała, był on stanowczo zbyt młodym, aby móc ewentualnie takie decyzje samodzielnie podejmować.
Pozostaje zatem Stanisław z Bnina Śmigielski, syn Jana Śmigielskiego i Katarzyny z Oporowa Grocholskiej. To właśnie na niego wskazuje pewien fragment z „Kroniki Oporowskiej” z roku 1642: „Bogu w trójcy swiętey jedynemu na Chwałę Przenajświętszy Matce iego na czesc y świętym Patronom swoim na ozdobe. Pod tytułem Niepokalanego Poczęcia Najświętszy Panny Mariey. Ten kościoł z gruntu podmurowac, sklepy wysklepic y drzewem na teysz dziedzinie zrodzonym zrobic y opaske obmurowac wymierowac y wewnątrz kosztem y nakładem swoim własnym sporządzić y wystawić kazał Stanisław ze Bnina Smigielsky herbu Łodzia dziedzic w Oporowie y jedyny podawca kościoła oporowskiego z Katarzyną herbu Rosa Zdzarowska małżonka swoia”. Zapis ten jednoznacznie dotyczy tego właśnie Stanisława i to jemu należy się cały splendor za to, co do dzisiaj stanowi dumę Oporowa. Potwierdzenia słuszności tej tezy, możemy się również doszukać w testamencie Stanisława z Bnina Śmigielskiego, spisanym 04.03.1657 roku.

Na północnej ścianie świątyni oporowskiej znajduje się tablica fundacyjna, wykonana w stylu barokowym. Ma kształt prostokąta i obramiona jest parą kolumienek i uszami. Na kolumienkach wspiera się belkowanie i trójkątny naczółek. W jego środku wstawiona nasadka z portretem fundatora, zwieńczona naczółkiem o łuku odcinkowym i obramiona uszami. Pod tablicą w owalu inskrypcja nagrobna fundatora. Napis na tablicy brzmi: „DOM IN GLORIAM ET MATRI SED SEMPER VIRGINI MIRABILI QUE GENITOREM SUUM GENUIT ALTOREM ALUIT REXIT DEUM SUUM DOMINEM SUBDITUM HABUIT VIRGINI DEI PARA MARIA ECCLESIAM HANC SUB POTIFICATO SS PAPA URBANO VIII REGNAVIT SUO REGE VLADISLAO DIE PRAESENTE ILLMO REVDMO D.ANDREA DE SZOŁDRI SZOŁDRSKI DE RADICE EREXIT PRO PRIMODENITA IMMACULATO CONCEPTIO IN A. 1640 PARAVIT ITEM PER ILLUSTREM RMUM DM JOANEM BAJKOWSKI EPISCOP.ESENSE SUFRAGANEU.POSNAN.DIE PRIMA DNCA POST FES.HEDVIGIS CONSACR CURAVIT IN LAUDEM TITULA SSME IMMACULATAE CONCEPTIONIS EIUS ATQUE HONOREM PATRONORU SSM STANISLAE ET CATHARINAE V.M.ATQ HEDVIGIS VIDUAE DEVOVIT ET ORNAVIT A.D.1644 STANISLAUS DE BNIN SMIGIELSKI HERES IN OPOROWO EADEM ECCLESIA IN PAROCHIALEM REDUXIT ATQ FUNDAVIT HUNC TEMPL (...?) ANTECESSU (...?)”.*

Napis w owalu pod tablicą: „IPSE OCCUBUIT A.D.1659 DIE MENSE MARTII HAEC PARATA ETERNITATI MEMORIAE (...?) ORATUR PRO EO”. **

--------------------------------------------------------------------------
* „Bogu Najlepszemu i Najwyższemu w chwale i Matce zawsze dziewicy, która poczęła swojego stwórcę i Kościołowi i Bogu swojemu Panu była posłuszna. Za pontyfikatu najśw. Papieża Urbana VIII i za rządów króla Władysława dnia teraźniejszego, najświetniejszemu szanownemu P. Andrzejowi de Szołdri Szołdrskiemu de Radice dla prawa starszeństwa niepokalanie poczętej w 1640. Poświęcił zaś prześwietny szanowny Pan Jan Bajkowski Biskup sufragan poznański dnia pierwszego po święcie Jadwigi pod wezwaniem najśw. Niepokalanie Poczętej, a także ofiarował pod honorowym patronatem najśw. Stanisława i Katarzyny Dziewicy i Męczennicy oraz Jadwigi Wdowy. Ufundował i uposażył ów kościół w parafii roku pańskiego 1644 Stanisław de Bnin Śmigielski dziedzic w Oporowie na miejscu poprzedniej świątyni”.
** „Ów spoczął w grobie roku pańskiego 1659 dnia 2 marca. Sporządzono to na wieczną pamiątkę. Módlmy się za niego”.

Pozdrawiam
Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 gru 2014, 18:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Wobec faktu, że pan Jerzy umieścił taki, a nie inny tekst w tym wątku delikatnie sugerując mi iż sam zajmie się rozwikłaniem tajemnicy X Tomasza Trestkowskiego pozostawiam ten temat panu Jerzemu i sądzę,że o swoich wynikach poinformuje nas na forum.
Z niecierpliwością będę oczekiwać na rezultaty ustaleń pana Jerzego ponieważ Oporowo jest moim gniazdem rodzinnym skąd wywodzą się wszyscy ( dosłownie wszyscy) moi przodkowie i niezmiernie ważnym dla mnie elementem jest żeby było w swojej prawdzie historycznej czyste jak ŁZA.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 gru 2014, 18:25 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Szanowna Pani
Ja niczego nie sugerowałem, chciałem się tylko podzielić informacjami, które kiedyś zebrałem.
Pozdrawiam
Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 gru 2014, 19:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Panie Jerzy,
W dochodzeniu prawdy historycznej trzeba być obiektywnym, a nie jednostronnym. Mam nadzieję,że posiada pan również niepodważalne materiały co do X Tomasza Trestkowskiego. Jeżeli tak, to proszę się z nami podzielić oszczędzając nam czas.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 gru 2014, 23:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
W odpowiedzi na tekst z II postu pana Jerzego
Oczywiście zapoznałam się z tekstem umieszczonym przez pana Jerzego w tym wątku i mam wiele wątpliwości: tekst z II postu

"Ufundował i uposażył ów kościół w parafii roku pańskiego 1644 Stanisław de Bnin Śmigielski dziedzic w Oporowie na miejscu poprzedniej świątyni”

To jak jest z tą prawdą skoro wiemy z " Kronik Oporowskich" część I ,że kościół powstał w zupełnie innym miejscu wskazanym przez X Tomasza Trestkowskiego?

Zaczęłam analizować z dostępnych mi materiałów wizytacje biskupie oto one:
1. 1610 - Kasper Hap
2. 1662 - Wojciech Tolibowski
3. 1667- Franciszek Wolski
4. 1684 - Ignacy Gniński
5. 1725- Franciszek Libowicz
6. 1741 - Franciszek Woliński
7. 1778- Józef Rokossowski
Pytania:
1. Dlaczego od 1610-1662r nie było żadnej kontroli biskupiej w Oporowie w księgach chrztu nawet nie znalazłam żadnego wpisu? A od 1662r do 1700r były aż
trzy.? Jak wiemy Stanisław Śmigielski zmarł w 1659r. Czy został pochowany w nowym kościele w grobie z kamienia wziętego z głogowskiego kościoła,
mój wątek ( Głogów w Oporowie) bo nigdzie nie znalazłam jego miejsca jego pochówku?
2. Czy kolator musiał mieć zgodę na budowę nowego kościoła?
3. Dlaczego w 1644r Śmigielski co prawda za zgodą archidiakona sprowadził na proboszcza, aż z diecezji krakowskiej Andrzeja Niedziałkowicza.
Pierwszy jego wpis w księdze chrztu odnalazłam dopiero w 1663r.

Chyba za dużo tych moich wątpliwości mam jednak nadzieję na odpowiedż fachowca, który mi te wątpliwości rozwieje.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2014, 08:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Żeby nie było żadnej wątpliwości co do głogowskiego kamienia " Kroniki Oporowskie" część V - nie jestem pewna kościoła.
" Thomas Vollfyga canonici glogoviensis exulis a Sillesią protunc praesidentis comendary huius Eccl. " może ktoś przetłumaczy.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2014, 08:57 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Szanowna Pani

Historii Oporowa i historii w ogóle nie da się poznać i zrozumieć bazując na jednym źródle. W przypadku tej parafii nie można się ograniczać wyłącznie do ksiąg chrztów, które z różnych powodów są niepełne, a miejscami również mało czytelne. W Archiwum Państwowym w Poznaniu oraz Archiwum Archidiecezjalnym znajduje się wiele innych dokumentów związanych z przeszłością tej miejscowości i parafii. Może tam warto sięgnąć, by poznać odpowiedzi na swoje pytania?
Śmigielski kościół zbudował tam, gdzie zbudował, czyli w nowym miejscu. Przekonał go do tego ksiądz Treskowski sięgając po dość przekonujące argumenty. Ziemia na której kościół zbudowano pierwotnie należała do plebana. Nic na tym jednak nie stracił, ponieważ dostał za to kawałek ziemi pańskiej. Skąd zatem taki napis na tablicy w kościele? Tutaj trzeba by zacytować fragment zachowanego testamentu Stanisława Śmigielskiego 4 marca 1657 roku: „… Ciało moje sprośne uznawam i sądzę, iż niegodne, aby na miejscu świętym tejże Pannie niepokalanemu poczęciu oddanym i poświęconym pochowane być miało. Jednak iż wiem zapewne, iż Bóg miłosierny s(z)czyro pokutujących grzeszników do łaskiej przyjmuje, a Przena(j)świętsza Panna jako matka miłosierdzia grzeszników do łaskiej Syna Swego przytula, tąż ja nadzieją mocno utwierdzony życzę sobie, aby w kościele nowo zbudowanym przy progu drzwi pobocznych przed ołtarzem Stanisława świętego aby zachowane było, co za przyczyną temu, iż nie w społecznościej z drugiemi w sklepie. Powierzelem tego dwiema kapłanom pobożnym, mianowicie Ich Mościom księdzu Andrzejowi Niedziałkowiczowi oporowskiemu plebanowi i księdzu Mateuszowi dolskiego kościoła plebaniej komendarzowi. Epitafium albo raczej nagrobek (na który już zgotowana czarna i w kościele przybita tablica) aby kazali wybić litery ode mnie spisane, nie na moją nijaką chlubę albo próżną chwałę, ale na tym większą cześć Przena(j)świętszej Pannie i na wieczną pamiątkę dedykacje jej niepokalanemu poczęciu. Pogrzebowej nijakiej ceremoniej ani zawodów przyjacielskich, ani zbytecznego częstowania nie chcę mieć, okrom księży świeckich i zakonnych, osobliwie bernardynów, reformatów i ubóstwa, na których elmozynę i na msze święte naznaczam złotych (?) …”
Podpisy pod testamentem:
Stanisław z Bnina Śmigielski, Jan Zadorski (kanonik poznański, płocki), Stanisław Lipski (stolnik poznański), Zygmunt Olendzki, Anna z Rojewa Sieroszewska.

Z tego fragmentu wynikają trzy rzeczy: 1) Stanisław z Bnina Śmigielski jest pochowany w kościele w Oporowie (wyraźnie sobie tego życzył i wskazał dokładne miejsce). 2) Napis na tablicę również sam przygotował, ale wykonawcy testamentu albo się pomylili z lokalizacją, albo pomyłka była zamierzona (tylko to nie miałoby żadnego sensu, ponieważ w tym czasie kiedy tablicę wieszano stary kościół jeszcze w szczątkowej formie istniał). 3) Ksiądz Niedziałkowicz wymieniony jest jako wykonawca testamentu Śmigielskiego w 1657 roku, czyli funkcjonował w Oporowie i nie jest osobą zmyśloną. Śmigielski nazywa go „oporowskim plebanem”, a sprowadził go do Oporowa, bo miał związane z nim jakieś plany. Nie ma nigdzie żadnej informacji, co nim powodowało, ani co przekonało tego księdza, że zamienił Kraków na Oporowo.
Czyli widzi Pani, że zagadek jest więcej, ale żeby je ewentualnie rozwiązać (co wcale nie jest takie oczywiste), pozostaje uporczywa „praca u podstaw”, czyli ze źródłami.
I już na koniec: niestety za częstotliwość wizytacji biskupich w parafii oporowskiej w XVII wieku nie mogę ponosić odpowiedzialności. Choć zapomniała Pani o jednym fakcie, że w roku 1644 kościół w Oporowie osobiście poświęcił ksiądz biskup, sufragan poznański Jan Baykowski.

Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2014, 15:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Panie Jerzy serdecznie dziękuję,że odpowiedział mi pan na moje wątpliwości.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2014, 10:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Jak już wiemy księgi kościelne chrztów z Oporowa są słabo czytelne, a miejscami wręcz mało nieczytelne. Rzeczywiście czytanie aktu po akcie zajęłoby mnóstwo czasu, a i to nie byłoby pewności czy odczytałoby się je prawidłowo. Jednak z pomocą przyszli nam informatycy , którzy tworząc programy umożliwili nam odczytanie takich aktów. Osoby indeksujące w swoich indeksach w exelu zapisują wszystko to co można, dzięki programowi w tych aktach- odczytać.
To co umknie osobie przeglądającej księgi, nie umknie osobie indeksującej akt po akcie. Nie widzę problemu żeby z takich aktów nie mogli skorzystać także historycy, ale nas jako pasjonatów indeksacji -nikt nie docenia ( a mamy czasami wątpliwości). Myślę,że przy braku żródeł każdy ślad jest niezmiernie ważny. Dysponuję w tej chwili profesjonalnym indeksem Oporowo zakres 1605-1727 z opisaniem nie tylko nr aktu na stronie, ale także nr rocznikowym. Myślę - że jest to ogromna pomoc nie tylko dla genealogów, ale także dla historyków . Znam prawie wszystkie nazwiska, jestem zainteresowana historią Oporowa i myślę,że mój indeks może być wiarygodnym żródłem w dochodzeniu do historycznej prawdy. Jeżeli pan Jerzy jest zainteresowany takim indeksem chętnie mu bezinteresownie taki indeks udostępnię.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 gru 2014, 23:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Tak wyglądają metryki oporowskie. Myślę,że zrozumiecie moje zaniepokojenie.
Pozdrawiam,
Mirka


1616r 14/7 Paweł parochus
1616r 15/7 Tomasz Trestkowski parochus Poniec wpis o przyjęciu probostwa przez Tomasza Trestkowskiego oraz jego rezygnacji
1617r brak wpisów
1618r brak wpisów
1619r brak wpisów
1620r brak wpisów
1621r brak wpisów
1622r brak wpisów
1623r brak wpisów
1624r brak wpisów
1625r brak wpisów
1626r 16/1 Adam Michał comendarius capellanus
1627r 17/3 Adam Alchowicz comendarius capellanus
1627r 18/8 Jan Bninius
1628r 19/9 Jan Bninius
1629 r 20/2 Jan Bninius
1630r 22/1 Jan Bninius parochus
1631r 24/1 Tomasz Trestkowski parochus ponowne przyjęcie probostwa od Stanisława Śmigielskiego
24/2 1 wpis
1631r brak wpisów
1632r brak wpisów
1633r brak wpisów
1634r 24/3 1 wpis Tomasz Trestkowski parochus data pod spodem aktu 1646r czyli po śmierci X Trestkowskiego
1635r brak wpisów
1636r brak wpisów
1637r brak wpisów budowa nowego kościoła
1637r brak wpisów budowa nowego kościoła
1638r brak wpisów budowa nowego kościoła
1639r brak wpisów budowa nowego kościoła
1640r brak wpisów budowa nowego kościoła
1641r 25 budowa nowego kościoła
1642r 26/1 Thomas Wolfyg comendarius budowa nowego kościoła
1643r 26 budowa nowego kościoła
1644r 27 budowa nowego kościoła
1644 r 29/1 Marcin Walterowicz parochus
1645r 30
1646r 31/13 Marcin Walterowicz parochus dobrowolna rezygnacja z probostwa str 33 akt 6
1647r 33/7 Stanisław Margoński proboszcz w Kunowie, komendarz w Oporowie
1647r 33/11 Ignacy Cenarski kapelan oporowski w zastępstwie komendarza
1648r 36/1 Marcin Globisz comendarius
1649r 37
1650r 39/14 Marcin pleban
1651r 40 12 wpisów
1652r 40 2 wpisy
1653r 40 9 wpisów kościół zamknięty
1654 r 41 2 wpisy kościół zamknięty
1655r brak wpisów kościół zamknięty
1656r 41 2 wpisy kościół zamknięty
1657r 41 1 wpis kościół zamknięty
1658r 42 3 wpisy kościół zamknięty
1659r 42
1660r 44/2 Mikołaj Mogilanus altarista
1661r 44
1662r 46 brak wpisów z wizytacji w 1662r
1663r 48/5 Mikołaj Mogilanus altarista
1663r 48/9 Andrzej Niedziałkowicz pleban
1664 r 49
1665r 51
1666r 54/ 4 Mikołaj Mogilanus altarista
1666r 54/ 5 Bartłomiej Wieczorkowski pleban Rydzyna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2014, 13:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Mało osób wzięło udział w tej dyskusji, ale jest to zrozumiałe ze względu , na to, że „odległa historia i już nic nie będzie na pewno „( mój 6 post) .Jednak każde podzielenie się swoimi spostrzeżeniami, w tej trudnej sprawie było dla mnie „na wagę złota”. Podsumowując -wątpliwości moje nie zostały rozwiane i teraz zamiast jednego pytania mam już kilka: :D
1. Czy X Tomasz z 1616r i X Tomasz z 1631r, to jest ta sama osoba czyli – ksiądz?
2. Czy X Tomasz z 1616r jest prawdziwy, a z 1631r jest to zupełnie inna osoba?
3. Czy może X Tomasz z 1616r jest prawdziwy, a Tomasz z 1631r jest Tomaszem Wollfyg, kanonikiem głogowskim wygnańcem ze Śląska, który został w 1642r komendarzem nowego kościoła i „zastąpił”X Tomasza Trestkowskiego po jego śmierci. Datę zgonu X Tomasza znamy przecież bardzo dokładnie 29.01.1641r.
4 Może jest jeszcze inne wytłumaczenie tajemnicy X Tomasza Trestkowskiego, ale ze względu na małą ilość osób biorących udział w tej dyskusji- nie poznałam.

Myślę,że w tej chwili nikt nie zna wiarygodnej odpowiedzi na te pytania. Dlatego pozostawiam ten temat fachowcom, którzy wiedzą gdzie i w jakich żródłach jej szukać. Mam nadzieję,że jeżeli za kilkanaście lat jakaś „ciekawska ” amatorka zamarzy o indeksacji chrztów Ksiąg Kościelnych z Oporowa- nie będzie miała już żadnych wątpliwości.

Następny temat, który odnalazłam indeksując w „ BaSI” duplikaty- dotyczy również proboszcza i jego brak podporządkowania się zaleceniom władzy. Temat niezmiernie interesujący, a zarazem trudny, gdyż dotyczy delikatnej sfery- ludzkiej psychiki i w nim również nic nie będzie na pewno.
Lecz to dopiero po nowym roku.

Zdrowych , Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!!!

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 sty 2015, 13:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Indeksacja uważam ( moje zdanie- można się nie zgodzić) to najważniejsza dziedzina genealogii. Nie oszukujmy się po nas już nikt nie będzie indeksował od : dechy do dechy” duplikatów czy ksiąg kościelnych. Nie pozwólmy żeby wiele niewiadomych ulotniło się wraz z następnym indeksującym materiałem, a tak mało z nas dzieli się swoimi spostrzeżeniami.
Oto następna sprawa z którą spotkałam się w swoich indeksacjach. Kiedy zaczęłam szukać w „BaSI' -duplikatów, żeby odpocząć od Oporowa w „ oko”” moje wpadła Wonieść. Kiedy zajrzałam do pierwszego duplikatu, a był on z 1842r. byłam najpierw przerażona (pismo fatalne, brak znajomości terenu) póżniej pomyślałam przecież to ktoś musi zrobić. Dlaczego ja- no bo jak widziałam - nikt nie był zainteresowany indeksacją Macieja Goczalskiego. To był mój wybór :))
Z roku na rok było lepiej indeksowało mi się już znacznie lżej, a i pismo X było znośniejsze. Kiedy zindeksowałam już prawie połowę okazało się ,że to co zrobiłam nadaje się tylko w kosz. Większość wpisów nie zgadzało się z księgami kościelnymi i wtedy pomyślałam sobie, że albo X miał lekkie zaburzenie psychiczne( ponoć w takich przypadkach nie wolni pracować z papierami), albo nie miał czasu i nie lubił papierów( jak większość z nas ), albo pismo i bzdurne wpisy były celowe ,żeby ukryć przed władzami dane swoich parafian. Dlaczego potomnych wprowadził w błąd?

Wobec tego mam kilka pytań do znawców duplikatów;
"W zaborze pruskim rejestrację wyznaniową wykorzystywano w celach świeckich od 1794 r. Współpraca wynikająca z przepisów państwowych polegała na obowiązku sporządzania przez proboszczów duplikatów ksiąg wyznaniowych i ich przekazywania do właściwych sądów.”

1. Czy wszyscy proboszczowie przestrzegali tego obowiązku ?
2. Czy były cykliczne kontrole proboszczów odnośnie sporządzonych duplikatów i kto ich dokonywał ?
3. Jakie konsekwencje spotykały proboszcza za brak sporządzania takich duplikatów?
4. Czy formularze duplikatów były dostarczane przez pracowników sądu?
5. W końcu w jakich celach były wykorzystywane duplikaty z wszystkimi danymi mieszkańców
danej parafii przez – właściwe sądy?

Jeżeli ktoś dysponuje gotowcem -życiorysem Macieja Goczalskiego chętnie się z nim zapoznam.
Duplikaty w/w księdza od 1809-1842r są dostępne do wglądu w „ BaSI” skany.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 sty 2015, 16:28 
Offline

Dołączył(a): 27 maja 2008, 14:34
Posty: 2602
miroslawa napisał(a):
Większość wpisów nie zgadzało się z księgami kościelnymi


Też kiedyś zauważyłam, że dość często duplikaty nie zgadzają się z księgami i tak:kolejność wpisów nie ta, rodziców nie ma w duplikacie są w oryginale, nazwisko jakoś przeinaczone itp. Chociaż nie jest to regułą, że duplikat jest nierzetelny -są i wiernie przepisane. Jednak straciłam zaufanie do duplikatów i teraz zawsze czekam na oryginał by ewentualnie poprawić w swoim drzewku pobrane dane (a zaznaczam duplikaty by wiedzieć co niepewne). Jednak póki nie ma możliwości indeksowania z oryginału trzeba się posłużyć duplikatem; zresztą może wcale nie będzie oryginału, bo się np. zagubił, a przetrwał tylko duplikat. W bazie Poznan Project duplikaty są zastępowane oryginałami-jeśli te się pojawią po jakimś czasie. (o ile pamiętam to w starej wersji wyszukiwarki PP była zawsze adnotacja"wskazana korekta duplikatu" czy podobnie).

Też mnie ciekawią odpowiedzi na pytania zadane przez Mirkę.

_________________
Bożena


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 sty 2015, 23:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Bożenko zadanie pytania przez osobę nieakceptowaną na forum to tak jak „ głos wołającego na puszczy”- myślę,że wszyscy znają znaczenie tych słów.
Powód zadania przeze mnie takich pytań:
To odnalazłam w duplikatach z Wonieści:
1. 1809- adnotacja o zaparafowaniu aktu duplikatu na przemian u góry i dołu pieczątką i własnoręcznym podpisem sędziego. Raz nie wystarczyło :D
2. 1810r- j.w
3. 1811r- j.w
4. 1812r - j.w
5. 1813r – protokół porewizyjny fragment:
'Sąd Pokoju (...) przystąpiwszy podług zalecenia Rządowego do Rewizji Aktów Urodzeń Małżeńskich Zapowiedzi Slubów i Zejscia Urzędnika Stanu Cywilnego (...) niektóre przestrzeżenia baczy bydż potrzebne. 1. Choć w tych Dziełach dosyć dobre i czyste opisania pochwalić wypada atoli imienia stawających nie coś większemi i czytelnieyszemi Literami wypisać trzeba albowiem niewiadome osobie, a osobliwe Potomości te Imiona w róznych mieyscach ciężko zgadywac by przyszło (..).

6. 1814- przykład adnotacji - odnośnik do punktu 1.2.3 i 4
"Sąd Pokoju w Księstwie Warszawskim Powiatu Wschowskiego. Protokół niniejszy Urzędnika Stanu Cywilnego Gminy Woynieskiej, do zapisania aktów Urodzeń, Przysposobienia, Małzeńskich Zapowiedzi I Ślubów, tudzież Zejścia od dnia 1-go Stycznia do dnia ostatniego Miesiąca Grudnia Tysiącznego Osiemsetnego Czternastego Roku służący stronic Dwieście zawierający po zaparafowaniu każdej karty na przemianę u góry i dołu, własnoręcznym podpisem Sędziego upoważnia we Wschowie na posiedzeniu sądowym 1813 roku"

7. 1815r- Dnia 5 Stycznia 1815 roku zaparafowaniu tej ksiązki do Aktów Cywilnych imieniem J.Jonemana L.P.P.W. po śmierci jego zaświadcza . M Skarzyński Sędzia Pokoju Powiatu Wschowskiego.
Po śmierci sędziego Jonemana żadnych adnotacji w duplikatach już nie odnalazłam.

Wszystkie adnotacje oraz protokół w całości do wglądu w „ BaSI' nazwisko Joneman- Wonieść.

Proboszcz Goczalski był przez 5 lat kontrolowany rok w rok przez sędziego wschowskiego. Widać nie zastosowywał się do ustnych zaleceń sędziego. W końcu sędzia Joneman napisał protokół porewizyjny. Jednak Goczalski również nie zastosował się do jego zaleceń. Mało tego tak zmniejszył swoje pismo,
że już w tamtych czasach odczytać go nikt nie mógł. Stracił zaufanie do władz i do końca swojego żywota nie dość,że fatalnie pisał to jeszcze w duplikatach pisał bzdury ( tak na wszelki wypadek).Jak myślę, ksiąg kościelnych również im nie udostępnił.
Pismo stało się jego bronią z ciekawskimi sędziami i myślę, że uznano duplikaty jako bezwartościowe. Dlatego też tyle jego duplikatów dotrwało do naszych czasów.
To jest jednak moje zdanie, z którym państwo nie musicie się zgodzić.


Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 sty 2015, 11:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 934
Lokalizacja: Poznań
miroslawa napisał(a):
"W zaborze pruskim rejestrację wyznaniową wykorzystywano w celach świeckich od 1794 r. Współpraca wynikająca z przepisów państwowych polegała na obowiązku sporządzania przez proboszczów duplikatów ksiąg wyznaniowych i ich przekazywania do właściwych sądów.”

1. Czy wszyscy proboszczowie przestrzegali tego obowiązku ?
2. Czy były cykliczne kontrole proboszczów odnośnie sporządzonych duplikatów i kto ich dokonywał ?
3. Jakie konsekwencje spotykały proboszcza za brak sporządzania takich duplikatów?
4. Czy formularze duplikatów były dostarczane przez pracowników sądu?
5. W końcu w jakich celach były wykorzystywane duplikaty z wszystkimi danymi mieszkańców
danej parafii przez – właściwe sądy?
Mirko,

Jeżeli nie odpowiedzi na powyższe pytania to przynajmniej ogólny pogląd na funkcjonowanie aktów stanu cywilnego znajdziesz tutaj:

https://books.google.pl/books?id=W7lbAAAAcAAJ

Co do szczegółów trzeba pamiętać że książkę wydano 1858 w Warszawie czyli Królestwie Polskim, jednak wszędzie regulacje opierały się na prawie francuskim.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 sty 2015, 14:32 
Offline

Dołączył(a): 27 maja 2008, 14:34
Posty: 2602
Tomku, dziękuję za link, który pozwolił mi poszerzyć swoją wiedzę.
Pozdrawiam serdecznie

_________________
Bożena


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 sty 2015, 17:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Bardzo dziękuje Ci Tomku za” precyzyjną” lekturę, którą przeczytałam od A-Z. Znalazłam w niej nie tylko odpowiedzi na moje pytania, ale również odpowiedzi na moje wątpliwości natury ludzkiej, które zrodziły się podczas indeksacji duplikatów. Mam taką nadzieję, że po lekturze wszyscy , którzy zainteresowani są duplikatami Wonieści potrafią zrozumieć księdza oraz jego sytuację w jakiej się znalazł. Przypuszczam,że nie był on odosobnionym przypadkiem.
Jako osoba indeksująca, znająca pismo X Goczalskiego z różnych okresów jego życia wiem jak- zrehabilitować księdza. Dla nas „potomnych” „maczek”już nie jest tajemnicą, którą odczytać nie możemy.
Jeszcze mała uwaga. Myślę,że rzadko korzystano z duplikatów Wonieści, a nawet ośmielam się sądzić,że nikt nie był w stanie przeczytać całości. Informacje ,które X po sobie pozostawił szczególnie zakres 1808-1815r powinny zainteresować niejednego historyka. Są tego warte.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2015, 12:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
A jednak podzielę, się z państwem tym co wzbudziło moje zainteresowanie w duplikatach X Macieja Goczalskiego z Wonieści :D. Być może są to ważne informacje lub nie , ale chciałabym żebyście państwo się z nimi zapoznali, ze względu na znikomą ilość duplikatów z tego rejonu.Może przydadzą się komuś kto interesuje się wojskiem, orderami itp. z tego wieku.

1816r-Tomasz Boruczkowski- żołnierz Pierwszego Regimentu Landwehry z Krotoszyna .
1810-Jan Spychalski- wojskowy z Szóstego Pułku Kompanii Trzeciej Ułanów.
1810-Maciej Umiński -kapral Pułku Dwunastego Batalionu Pierwszego w kampanii Grenadierów.
1816r- Ludwik Brodowski posiadacz dóbr Łagiewniki , Bielawy w powiecie krotoszyńskim (24 lat) 
rodzice: Julian Jan Bogumił Generał Wojsk Pruskich + , Marianna Miller + całość do wglądu w „BaSI”
1811r-Janusz Konstantyn Mielęcki (29 lat) -rodzice: Ludwig Mielęcki  Ludwika Potworowska +22 lata , 
Julianna Joanna Karolina Potworowska (21 lat) , rodzice: Jan Potworowski szambelan , Joanna Eleonora Bojanowska , 
Komentarz indeksującego: 
Przysieka Niemiecka
1. Konstanty Mielęcki - porucznik w Wojsku Pruskim posiadacz Orderu Zasługi z Lutogniewa
2.Ludwik Mielęcki - konsyliarz Izby Administracyjnej Departamentu Poznańskiego dóbr Żytowiecko w powiecie krobskim dziedzic.
3. Jan z Sienna Potworowski szambelan J.K.M. posiadacz Orderu św.Stanisława i Wielkiego Krzyża Orła Czerwonego Kawalera.
-całość do wglądu w " BaSI"
Jeszcze jedna sprawa w Wonieści w 1810-1850r odnalazłam akta Bernarda Koppe dziedzica Parska i Żydowa. Miał kilku synów. Nie wiem czy jest to zbieżność nazwisk czy jest to jakaś daleka rodzina Wilhelma Koppe- Wyższego Dowódcy SS i Policji w Polsce 1939r - jednak myślę,że jako osoba indeksująca powinnam się takimi informacjami podzielić.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 sty 2015, 18:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
powidzanin napisał(a):
Szanowna Pani

Historii Oporowa i historii w ogóle nie da się poznać i zrozumieć bazując na jednym źródle. W przypadku tej parafii nie można się ograniczać wyłącznie do ksiąg chrztów, które z różnych powodów są niepełne, a miejscami również mało czytelne. W Archiwum Państwowym w Poznaniu oraz Archiwum Archidiecezjalnym znajduje się wiele innych dokumentów związanych z przeszłością tej miejscowości i parafii. Może tam warto sięgnąć, by poznać odpowiedzi na swoje pytania?
Śmigielski kościół zbudował tam, gdzie zbudował, czyli w nowym miejscu. Przekonał go do tego ksiądz Treskowski sięgając po dość przekonujące argumenty. Ziemia na której kościół zbudowano pierwotnie należała do plebana. Nic na tym jednak nie stracił, ponieważ dostał za to kawałek ziemi pańskiej. Skąd zatem taki napis na tablicy w kościele? Tutaj trzeba by zacytować fragment zachowanego testamentu Stanisława Śmigielskiego 4 marca 1657 roku: „… Ciało moje sprośne uznawam i sądzę, iż niegodne, aby na miejscu świętym tejże Pannie niepokalanemu poczęciu oddanym i poświęconym pochowane być miało. Jednak iż wiem zapewne, iż Bóg miłosierny s(z)czyro pokutujących grzeszników do łaskiej przyjmuje, a Przena(j)świętsza Panna jako matka miłosierdzia grzeszników do łaskiej Syna Swego przytula, tąż ja nadzieją mocno utwierdzony życzę sobie, aby w kościele nowo zbudowanym przy progu drzwi pobocznych przed ołtarzem Stanisława świętego aby zachowane było, co za przyczyną temu, iż nie w społecznościej z drugiemi w sklepie. Powierzelem tego dwiema kapłanom pobożnym, mianowicie Ich Mościom księdzu Andrzejowi Niedziałkowiczowi oporowskiemu plebanowi i księdzu Mateuszowi dolskiego kościoła plebaniej komendarzowi. Epitafium albo raczej nagrobek (na który już zgotowana czarna i w kościele przybita tablica) aby kazali wybić litery ode mnie spisane, nie na moją nijaką chlubę albo próżną chwałę, ale na tym większą cześć Przena(j)świętszej Pannie i na wieczną pamiątkę dedykacje jej niepokalanemu poczęciu. Pogrzebowej nijakiej ceremoniej ani zawodów przyjacielskich, ani zbytecznego częstowania nie chcę mieć, okrom księży świeckich i zakonnych, osobliwie bernardynów, reformatów i ubóstwa, na których elmozynę i na msze święte naznaczam złotych (?) …”
Podpisy pod testamentem:
Stanisław z Bnina Śmigielski, Jan Zadorski (kanonik poznański, płocki), Stanisław Lipski (stolnik poznański), Zygmunt Olendzki, Anna z Rojewa Sieroszewska.

Z tego fragmentu wynikają trzy rzeczy: 1) Stanisław z Bnina Śmigielski jest pochowany w kościele w Oporowie (wyraźnie sobie tego życzył i wskazał dokładne miejsce). 2) Napis na tablicę również sam przygotował, ale wykonawcy testamentu albo się pomylili z lokalizacją, albo pomyłka była zamierzona (tylko to nie miałoby żadnego sensu, ponieważ w tym czasie kiedy tablicę wieszano stary kościół jeszcze w szczątkowej formie istniał). 3) Ksiądz Niedziałkowicz wymieniony jest jako wykonawca testamentu Śmigielskiego w 1657 roku, czyli funkcjonował w Oporowie i nie jest osobą zmyśloną. Śmigielski nazywa go „oporowskim plebanem”, a sprowadził go do Oporowa, bo miał związane z nim jakieś plany. Nie ma nigdzie żadnej informacji, co nim powodowało, ani co przekonało tego księdza, że zamienił Kraków na Oporowo.
Czyli widzi Pani, że zagadek jest więcej, ale żeby je ewentualnie rozwiązać (co wcale nie jest takie oczywiste), pozostaje uporczywa „praca u podstaw”, czyli ze źródłami.
I już na koniec: niestety za częstotliwość wizytacji biskupich w parafii oporowskiej w XVII wieku nie mogę ponosić odpowiedzialności. Choć zapomniała Pani o jednym fakcie, że w roku 1644 kościół w Oporowie osobiście poświęcił ksiądz biskup, sufragan poznański Jan Baykowski.

Jerzy


Witam,
Podaję dwa interesujące nowe linki dotyczące Oporowa.
1. Na stronie http://krzemieniewo.net/viewpage.php?page_id=2281
można zapoznać się z przetłumaczonymi jak na razie dwoma wizytacjami parafii oporowskiej z roku 1610 oraz 1662r. Zachęcam do lektury tym bardziej, że po raz pierwszy spotykam się z upublicznieniem w języku polskim wizytacji biskupich z XVIIw.
2. Parafia w Oporowie ma nową stronę internetową.
http://www.parafiaoporowo.cba.pl

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 lut 2015, 10:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
powidzanin napisał(a):

Teraz trochę o szlachcicu, budowniczym kościoła w Oporowie:
Stanisław z Bnina Śmigielski, żyjący w latach 1590-1659, był najstarszym synem Jana Śmigielskiego (zmarł w 1616) i Katarzyny z Oporowa Grocholskiej herbu Topór (zmarła w 1636). Oprócz Stanisława, para ta miała jeszcze synów Bernarda i Jana oraz córki Katarzynę i Zofię. Po śmierci Jana z Bnina Śmigielskiego, majątek w Oporowie przeszedł na rzecz Stanisława, jako pierworodnego. Ten w roku 1620 ożenił się z Katarzyną Zdżarowską herbu Poraj. Małżeństwo to doczekało się tylko jednej córki, Jadwigi. W związku z tym, po śmierci Stanisława (1659 rok), Oporowo przeszło drogą układów rodzinnych w ręce jego bratanka, również Stanisława (syna Jana Śmigielskiego). W roku 1659(?), ten Stanisław z Bnina Śmigielski ożenił się z Katarzyną Krzyżanowską herbu Świnka. Z tego związku urodzili się: Adam, Kazimierz oraz Anna i Konstancja.

W związku z tym, że mniej więcej w tym samym czasie pojawia się dwóch Stanisławów z Bnina Śmigielskich, nasuwa się pytanie, który z nich był fundatorem i budowniczym kościoła w Oporowie. Jeden z dziewiętnastowiecznych genealogów, Teodor Żychliński, w „Złotej księdze szlachty polskiej” napisał: „Stanisław z Bnina Śmigielski, dziedzic Oporowa, gdzie wzniósł piękny kościół parafialny 1640 r., ożeniony z Katarzyną Krzyżanowską herbu Świnka, był ojcem słynnego wodza partyzanckiego, Adama, dalej Kazimierza 1704 r., bezpotomnego oraz dwóch córek: Anny za Łukaszem i Konstancyi za Franciszkiem Błociszewskimi herbu Ostoja”. Wersja Żychlińskiego jest jednak nie do przyjęcia, ponieważ w latach 1637-1644, kiedy ta świątynia powstawała, był on stanowczo zbyt młodym, aby móc ewentualnie takie decyzje samodzielnie podejmować.
Pozostaje zatem Stanisław z Bnina Śmigielski, syn Jana Śmigielskiego i Katarzyny z Oporowa Grocholskiej.

Pozdrawiam
Jerzy


Witam,
Zanudzam Oporowem, trochę przydługie, ale inaczej opisać tego się nie da :D Tak przy okazji może wspólnie ustalimy Śmigielskich z Oporowa,gdyż można zakręcić się od tych Stanisławów, Janów i żon Katarzyn :D
Na podstawie w/w cytatu wiemy,ze w tym czasie w Oporowie było dwóch Stanisławów Śmigielskich, którzy mieli żony Katarzyny i których ojcowie mieli na imię Jan, a ja w indeksacji znalazłam trzeciego Stanisława, który też miał żonę Katarzynę.
1. Stanisław Śmigielski ur.1590-1659 syn Jana żona Katarzyna Żdziarowska ślub 1620r córka Jadwiga ( brak w księgach oporowskich aktów: zgonu Stanisława, jego ślubu, oraz narodzin córki)
2. Stanisław Śmigielski bratanek Stanisława Śmigielskiego syn Jana żona Katarzyna Krzyżanowska dzieci Adam, Kazimierz, Anna oraz Konstancja( brak w księgach jakiegokolwiek aktu dotyczącego tej pary) księga ślubów od 1643r
3. Odnaleziony w aktach trzeci- 1666r Stanisław Śmigielski żona Katarzyna- syn Jan Franciszek , oraz jako chrzestny też w 1666r.
Nie mógł to być I Stanisław bo już nie żył, nie mógł to być II Stanisław bo jego żona Katarzyna Krzyżanowska - była matką chrzestną Jana. nie mogła być tez jego matką gdyż w Księgach Chrztu jako chrzestna występuje w Oporowie już w 1626r. Wobec tego lata nie te jak na kobietę,chyba ,że były dwie Katarzyny Krzyżanowskie.
Więc kim był trzeci Stanisław Śmigielski?
Wpisy z Dworzaczka, które znalazłam:

1a w.252346 Teki Dworzaczka, Regesty: Księgi grodzkie wschowskie, cz. 1: 1956 (Nr. 41) 1628: Stanisł. Śmigielski z Bnina, s. o. Jana, z Katarzyny z Oporowa Grocholskiej, i Jan Wilkowski w im. sw. oraz Barbary ż. Aleks. Gałczyńskiego, i Zofji ż. Jerzego Iłowieckiego, sióstr swych rodz., a ol. Stanisława W. sędziego zs. wschow. z ol. Anny z Oporowa Grocholskiej córek, spadkobiercy ol. Jana z Oporowa Gr. z I i Jan z Bnina Smigielski, tegoż ol. Jana syn, w im. sw. i Anny z Rojewa Kaczkowskiej żony swej im. z II, kontr. s. v. 4. 000 złp. (f. 327)

2a sw.95803 Teki Dworzaczka, Regesty: Księgi grodzkie poznańskie, seria Inskrypcje, XVII-XVIII w.: 2898 (Nr. 1105 VII) 1682: Stanisław z Bnina Smigielski komornik zs. pozn., s. o. Jana wś. Markowice i cz. puste wsi Pieńkowice i Oyrzce w p. pyzdr. Mikolajowi Koczorowskiemu, s. Stanisł. Kocz. za 27. 700 złp. sprzedaje (f. 43) a żonie swej Katarzynie Krzyżanowskiej, c. o. Wacława, przeniósł posag 5. 000 złp. na 1/2 d. (f. 44v)
Czy to jest spadkobierca Oporowa po śmierci fundatora, czy może ten trzeci Stanisław?

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 lut 2015, 15:52 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Szanowna Pani

Kwestia kto po kim w Oporowie, jasno wynika z zachowanego testamentu Stanisława Śmigielskiego z 4 marca 1657 roku i suplementu do tegoż testamentu z 13 marca 1657 roku.

Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 lut 2015, 19:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Panie Jerzy żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie neguję Stanisława Śmigielskiego jako fundatora ani jego testamentu chociaż nie ukrywam,
chętnie bym się z nim zapoznała.
Niczego ani nie chcę podważać, ani nikomu nic udowadniać. Pragnę zrozumieć " Stanisławów Śmigielskich" :)
Pan posiada żródła -ja ich nie posiadam. Bardzo proszę mi odpowiedzieć na pytanie;
Który był bratankiem Stanisława Śmigielskiego-fundatora i po jego śmierci otrzymał Oporowo?
czy Stanisław Śmigielski, którego żoną była Katarzyna Krzyżanowska
czy Stanisław Śmigielski z żoną też Katarzyną, którego urodzenie syna Jan Franciszka w 1666r odnotowano w księdze chrztu oraz jego zgon w styczniu 1667r.
Na potwierdzenie Dworzaczek
9307 (Oporowo)
1666.17/X. Jan Franc., s. GD. Stanisł. Smigielskiego z Oporowa i Katarzyny -- G. Wład. Zakrzewski i G. Kat. Krzyżanowska

oraz wynotowani w Księgach Kościelnych wszyscy Śmigielscy
Śmigielscy jako rodzice
1666/14 Jan Franciszek-- Stanislaus Śmigielski, Katarzyna -- G.Vladislaus Zakrzewski, Katarzyna Krzyzanowska zmarł w 1667r
1613/5 Katarzyna-- G.D. Piotr Zadorski, Zofia z Jaskółek Śmigielska --Stanislaus, Catharina Toszkowa, Anna vetula
1616/8 Katarzyna-- G. Petrus Donin, G.Anna Śmigielska-- G.Anna Śmigielska, G.D Martinus Twardowski, Anna Bialęska

Śmigielscy jako chrzestni
1605/1 ? Zofia Śmigielska
1606/4 Anna Śmigielska, G.Stanislaus Śmigielski nobiles
1606/19 Katarzyna Śmigielska,
1607/3 Zofia filia Śmigielska,
1607/8 Zofia filia Śmigielska, Dorotha Śmigielska ,
1607/14 Anna Śmigielska,
1610/9 Anna Śmigielska, Katarzyna Śmigielska
1612/10 G.D. Stanisław Śmigielski,
1613/9 G.Katarzyna Śmigielska,
1613/10 G.Katarzyna filia Śmigielski,
1615/8 Albertus i Katarzyna filia G. Jana Śmigielskiego,
1626/1 G.D. Jan z Bnina Śmigielski ,M. Katarzyna żona Generosa Stanisława z Bnina Smigielski
1626/6 G.D. Stanisław z Bnina Smigielski, nobiles Katarzyna Krzyżanowska
1629/11 M.D.Stanisław Śmigielski, nobiles Katarzyna Krzyżanowska
1641/4 G. Jadwiga Śmigielska panna
1643/10 G.Jadwiga Śmigielska ,
1644/10 G.Jadwiga Śmigielska
1666/11 G. Stanisław Śmigielski,
1667/1 Katarzyna Śmigielska
Śluby
1644/11 Jan Wilkowski G.D. Lubiatowo Hedvigis Śmigielska G.D-- Albertus Dorotha Tomasz Krupa

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 lut 2015, 21:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Były jednak dwie Katarzyny Krzyżanowskie, które mnie zmyliły :D
1. Katarzyna Krzyżanowska odnotowana w Księgach Kościelnych jako chrzestna to przypuszczam siostra Władysława Krzyżanowskiego córka Macieja i Jadwigi Bojanowskiej.
2. Katarzyna, która była matką Jana Franciszka ur. w 1666r to córka Władysława Krzyżanowskiego i Anny Kaczkowskiej -żona spadkobiercy.

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2015, 11:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Moje pytanie:
Czy to jest spadkobierca Oporowa po śmierci fundatora, czy może ten trzeci Stanisław?
powidzanin napisał(a):
Kwestia kto po kim w Oporowie, jasno wynika z zachowanego testamentu Stanisława Śmigielskiego z 4 marca 1657 roku i suplementu do tegoż testamentu z 13 marca 1657 roku.
Jerzy

Zapoznałam się z testamentem Stanisława Śmigielskiego I, z którego jasno wynika ,że Stanisław Śmigielski II otrzymał tylko w spadku wierzytelności oraz dług. Oporowo Smigielski I sprzedał w 1653r
Grodzkie i ziemskie > Poznań > Rezygnacje > XVII wiek > Część 2
249 (Nr. 1066) 1653
G. Stanisł. z Bnina Śmigielski, s. o. Jana, części wsi Oporowo, Oporówko p. kość. os. i Kałowo pus. G. Jadwidze Miaskowskiej, wd. po ol. Jakubie Koszutskim, za 32. 000 złp. sprzed. (f. 210v)
W testamencie " pieniędzy w gotowo

Wobec tego od 1653r nie był już kolatorem.Długi Śmigielskiego I spłacali Koszutscy jeszcze w 1662r.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2015, 11:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
miroslawa napisał(a):
Moje pytanie:
Czy to jest spadkobierca Oporowa po śmierci fundatora, czy może ten trzeci Stanisław?
powidzanin napisał(a):
Kwestia kto po kim w Oporowie, jasno wynika z zachowanego testamentu Stanisława Śmigielskiego z 4 marca 1657 roku i suplementu do tegoż testamentu z 13 marca 1657 roku.
Jerzy

Zapoznałam się z testamentem Stanisława Śmigielskiego I, z którego jasno wynika ,że Stanisław Śmigielski II otrzymał tylko w spadku wierzytelności oraz dług. Oporowo Smigielski I sprzedał w 1653r
Grodzkie i ziemskie > Poznań > Rezygnacje > XVII wiek > Część 2
249 (Nr. 1066) 1653
G. Stanisł. z Bnina Śmigielski, s. o. Jana, części wsi Oporowo, Oporówko p. kość. os. i Kałowo pus. G. Jadwidze Miaskowskiej, wd. po ol. Jakubie Koszutskim, za 32. 000 złp. sprzed. (f. 210v)
Dokończę tylko urwany wątek" Pieniędzy w gotowości nijakich nie zostawuję, okrom zapisanych na Oporowie , które na długi i ad pia opera za duszę moją trzeba obrócić. A residum, co zostanie wedle dyspozycji i asygnacjej mojej oddać.
Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2015, 13:33 
Offline

Dołączył(a): 08 sty 2009, 16:44
Posty: 20
Dzień dobry

W roku 1653 Stanisław sprzedał części Oporowa, Oporówka i Kałowo. Cytuje Pani Dworzaczka, który dokładnie tak zapisał w swoich regestach. Po tej transakcji coś mu jednak zostało i to przejął jego siostrzeniec. Z testamentu na pewno nie wynika, że były to tylko wierzytelności oraz dług. Zresztą, jako człowiek wybitnie "nawiedzony", nie przywiązywał większej wagi do dóbr materialnych.

Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2015, 21:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Zgadzam się - testament sobie,a życie sobie.
Myślę,że Stanisław I Śmigielski kiedy zorientował się,że koszt budowy kościoła przerósł jego możliwości, brak wsparcia wśród miejscowej szlachty, wizja egzekutorów-sprzedał w 1653r Oporowo wraz ze swoimi długami Koszutskiej sam uwalniając się od wierzycieli. Cytat z testamentu
„ Aby synowiec mój , inquantum by Jejmość Paniej Jadwiga z Miaskowa Koszutska kredytom moim płacić nie chciała, tedy za radą drugich Ichmościów Panów egzekutorów tego prawa doszedł i było salvendum specyfikowany i sumy mojej o Jejmosciej Paniej Koszutskiej.Której sumy osobny jest regestr na wypłacenie moim kredytom. Których w regestrze mianowałem i z tej sumy od Jejmościej Paniej Koszutskiej zapłacić powinienem”

Koszutscy jeszcze do 1662r spłacali długi Śmigielskiego nie dbając o kościół , dlatego tez szybko zaczął podupadać. Pozbyli się niewygodnego zapisu dopiero w 1663r
Grodzkie i ziemskie > Wschowa > Część 1 3276 (Nr. 63) 1663

Śmigielski był sprytny i zadbał w ten sposób o rodzinę, która już nie ponosiła żadnych kosztów związanych z budową kościoła , gotóweczką obdzielił rodzinę( wiemy ,że Stanisław II został dziedzicem Markowa) , a testament dla publiki.
Czyli nic nie zmieniło się od wieków: splendor i chwała jednemu - kosztem innych, w tym wypadku poddanych oporowian, bo to właśnie oni ponosili największe koszty- marzeń Śmigielskiego. Nikt o nich nie dbał: ani dziedzic, ani proboszcze ( wątpliwości), były dwa kościoły, ale jeden w ruinie, drugi kipiący bogactwem ,nikt nie wpisywał ich danych w akta, nie wiadomo kto przez 20 lat udzielał im sakramentów, a w czasie zarazy i wojny ( kościół zamknięto)- czyli polska biedna rzeczywistość a dziedzice Oporowa i tak wyszli na swoje.

Czy tak wyglądała każda polska prezenta?

Pozdrawiam,
Mirka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2015, 13:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,

Czy tak wyglądała każda polska prezenta?

Oto następny przykład polskiej prezenty i jej tajemnic.

W tej chwili indeksuję księży z Księgi Chrztu z Ponieca zakres 1631-1689 i swoim zwyczajem staram się coś niecoś dowiedzieć o historii danej miejscowości . Wobec tego weszłam w posiadanie bardzo ciekawej książki (nie jest opublikowana w internecie) „ Zapisy rocznikarskie w Poniecu 1617-1651r”, w której X Paweł Gotocki proboszcz parafii odnotowywał skrupulatnie swoje spostrzeżenia odnośnie ważniejszych wydarzeń dotyczących spraw lokalnych. Bardzo ciekawa lektura obfitująca w nazwiska.
Jednak autorzy wydania otwarcie piszą ,że jest wiele czynników utrudniających zidentyfikowanie autora.
Oto cytat z ksiązki i bardzo proszę się z nim zapoznać, gdyż min, stąd wynika moje zainteresowanie osobą proboszcza.

„ O pochodzeniu społecznym oraz o życiu i działalności Pawła Gotockiego zachowały się jedynie nieliczne wzmianki. W dotychczasowych opracowaniach o dziejach Ponieca to nazwisko nie jest znane. Nie zachowały się także wiadomości w archiwum diecezjalnym. Kilka zaledwie szczegółów z jego życia można podać na podstawie zapisków ponieckich. Jak sam zaznaczył przy okazji objęcia beneficjum kościelnego w Poniecu pochodził ze stanu szlacheckiego z miejscowości Gotocino, która zapewne była własnością rodową jego przodków. Niestety nie udało się odnależć bliższych danych dotyczących tej miejscowości, która obecnie już nie istnieje.”

Jak się dowiadujemy w dalszej części opracowania na proboszcza tej parafii powołał go Jan z Pomykowa Miaskowski, który był dziedzicem Ponieca. W tej placówce Gotocki sprawował czynności parafialne od 1617-1651r. Był dobrym proboszczem.
Oczywiście – podczas indeksacji z niecierpliwością oczekiwałam na odnotowanie X Pawła Gotockiego jako proboszcza. Niestety w aktach chrztu odnotowany był nie Paweł Gotocki tylko Paweł Golocki. Niby mała różnica w pisowni- brak kreseczki dla mnie niestety to jest jednak inne nazwisko- wątpliwości nie mam. Nazwisko Golocki występuje we wszystkich zapisanych aktach.
Wobec tego skonsultowałam tą wątpliwość i podpowiedziano mi iż nazwisko może zostało źle odczytane przez osoby opracowujące kroniki i powinno brzmieć Gołocki, a miejscowość Gołocin.
Sprawdziłam-rzeczywiście miejscowość taka istnieje w woj. mazowieckim koło Płocka-gdzie Gołoccy byli właścicielami ziemskimi jednak moje dane dotyczą tylko XV w. Odnalazłam też drugą miejscowość Gołocin w woj. dolnośląskim -jednak tutaj posiadam bardzo mało informacji historycznych, które wykluczyłyby szlachcica o takim nazwisku, a o ile mi wiadomo znajdował się jeszcze w XVIIIw dwór z folwarkiem.

Wobec tego faktu zwracam się z prośbą do osób, które są w posiadaniu dostępu do herbarzy szlacheckich o sprawdzenie szlachcica o nazwisku Paweł Gołocki oraz z jakiej miejscowości pochodził, przy okazji również proszę o sprawdzenie rodziny Weynacht imiona Augustyn, Bartłomiej, Grzegorz, Jan i Maciej II poł.XVII i I poł XVIIIw z jakiej miejscowości pochodzili i jakie jest ich pokrewieństwo rodzinne.
Również jeżeli ktoś jest w posiadaniu jakichkolwiek informacji historycznych dotyczących Gołocina w woj. dolnośląskim proszę o podzielenie się tymi informacjami.

Proboszcz Paweł Gotocki alias Golocki alias Gołocki - jakie jest jego prawdziwe nazwisko oraz miejscowość z której pochodził? Żeby to ustalić musimy mieć niepodważalne żródła.

Pozdrawiam.
Mirosława Giera

PS. W razie pojawienia się nowych materiałów odnośnie Oporowa oczywiście wrócę do tego tematu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 mar 2015, 22:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Ponieważ mój ostatni post pozostał bez odpowiedzi w takim razie uważam go tylko jako zasygnalizowanie wątpliwości. Może kiedyś ktoś się tym problemem zainteresuje i ustali właściwą tożsamość X proboszcza Gotockiego.

Teraz jeszcze tylko kilka słów co jeszcze zainteresowało mnie w „Zapisach rocznikarskich 1617-1651”

Paweł Gotocki w swoich notatkach skrupulatnie zapisywał wszystkie spostrzeżenia i uwagi odnośnie znanych mu szlachciców. Ze względu na obfitość szlacheckich nazwisk nie jestem w stanie podzielić się z Wami jego cytatami jednak zastanowiła mnie jedna sprawa.

Proboszcz znał Stanisława Śmigielskiego ,który wraz z drugą żoną Katarzyną Śmigielską z domu Żdziarowską często bywał w Poniecu jako chrzestny. Chrztów tych udzielał właśnie Paweł Gotocki. Jednak ani razu w swoich zapiskach nie wspomniał o budowie kościoła w Oporowie, nie był na jego poświęceniu w 1644r, a wydaje mi się, ze w ówczesnych czasach wybudowanie nowego kościoła nie mogło obyć się bez echa. W swoich notatkach raz tylko wspomniał o Śmigielskich kiedy odnotowywał w 1620r zgon pierwszej żony Stanisława Śmigielskiego Urszuli Śmigielskiej z domu Radomicka oraz,że została pochowana w Oporowie. Poza tą notatką nie odnalazłam żadnych innych wiadomości o tej rodzinie, ani o tej miejscowości.

Mieszkam zbyt daleko od Poznania ,żeby poszperać w jakimkolwiek archiwum. Wiadomo więc,że moim polem poszukiwań jest tylko internet i pomoc z forum. Niejednokrotnie indeksacja ksiąg kościelnych podpowiedziała lub odpowiedziała mi na dręczące mnie pytania. I tak też się stało odnośnie księdza proboszcza z Oporowa Tomasza Trestkowskiego, którego zanotowano w akcie chrztu z 1638r w Poniecu.

W związku z wiarygodnością tego zapisu , który dokonywał znany nam proboszcz oraz brakiem dostępu do żródeł w AA uważam temat X Tomasza Trestkowskiego oraz Oporowa za zamknięty – ku uciesze wielu.

Wobec tego opuszczam niesprzyjające mi Oporowo tak jak uczynili to 200 lat temu wszyscy moi przodkowie i już do tej miejscowości nie powrócili. Myślę,że doskonale zrozumiałam- słuszny- powód ich decyzji.
Biegnę ich sladem :wink:

Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 mar 2015, 11:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Wielokrotnie dzieliłam się w tym wątku moimi spostrzeżeniami odnośnie indeksowanych parafii. Myślę więc,że mogę z Wami podzielić się się chwilą osobistej refleksji.
Oporowo-było tą miejscowością gdzie znalazłam największą ilość swoich przodków. Mój młody Marcin przybył tutaj w 1705r z Lubonii, założył rodzinę, od której wszystko się zaczęło. Jestem z tej linii Gierów, gdzie około 1830 roku wszyscy męscy potomkowie opuścili Oporowo w poszukiwaniu lepszego życia i już nie powrócili.
Usilnie poszukuję jej męskich potomków, bo wedle opowieści mojego śp. dziadka Jana jestem ostatnim potomkiem tej linii. Dzięki niemu jako dziecko zainteresowałam się genealogią, jako młoda kobieta chciałam mu udowodnić ,że to nieprawda,drzewo rodziny to było moje marzenie młodości, ale wir życia porwał mnie aż pod Tatry. Zapomniałam o swoim marzeniu i obietnicy. Musiałam dojrzeć do jego realizacji, musiałam dostać - znak z nieba. I taki czas nadszedł.
Dzięki dziwnemu zbiegowi okoliczności powróciłam po latach do tego marzenia ,żeby obietnicę sprzed lat spełnić i udowodnić dziadkowi ,że się mylił. Niestety jak na razie moje badania nad rodziną wskazują o słuszności jego spostrzeżenia. Oporowo, które ku wielkiemu zaskoczeniu dwa lata temu odnalazłam na Poznań Project - zaginęło w pamięci rodziny, dlatego też wzbudziło moje nadmierne zainteresowanie. Oto mój krótki aforyzm odnośnie moich spostrzeżeń.

„Oporowo- zapomniane gniazdo moich przodków,
do którego powróciłam po wiekach,
tak na chwilę- żeby odszukać ich ślad.

Znalazłam- to Ja- ich krew, ciało i myśli ”

Moje „polowanie” :)na męskiego potomka z tej linii dalej trwa. Jego ślady dzięki Poznań Project i „ Basi”odnalazłam w duplikatach Wonieści, Goniembic, Drzeczkowa, Rydzynie, Świerczynie, ale męskich potomków coraz mniej, a z tej garstki aż trzech zabrała I W.Ś.

Tak w przerwie tych poszukiwań czasami mi się zamarzy żeby chociaż na chwilę wpaść do parafii, którą spotykam na swojej drodze.
Właśnie Poniec i jego parafia jest moim przystankiem, ale o indeksacji księży zadecydował mail, w którym pewna starsza osoba pół roku temu napisała mi, że bardzo lubi tą parafię.
To dla niej zaczęłam ją indeksować , żeby ocalić od zapomnienia tą garstkę księży dzięki, którym dzisiaj możemy poznać historię ludzkiego życia.

Wśród tych „gąszczu” nazwisk, „chaszczy” liter, wśród tych „przekopanych” jak na razie 8 tys aktów chrztów i slubów w 1683r „ zaświecił „ mi jeden akt - mój ślad -nazwisko i moja miejscowość Lubonia. Być może moje źródło rodzinne od którego zaczęła się historia rodziny. Muszę się zatrzymać na chwilę, żeby zbadać ten ślad.

Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2015, 15:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Witam,
Idąc śladem swoich przodków dotarłam do Goniembic i jak zwykle swoim zwyczajem indeksuję to, co nie zostało zindeksowane oraz dzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami  
Podczas indeksacji oryginału Ksiąg Kościelnych tej miejscowości -zakres 1795-1850r PM 084/02 odnalazłam cztery akty zgonu księży, których danych na próżno szukałam w projekcie„ Wielkopolscy Księża” na WTG. Moją prośbę o wpisanie księży do projektu pominięto milczeniem. Postanowiłam więc przetłumaczone akty opublikować właśnie w wątku „ Szlachcic i pleban”gdyż dotyczą one zarówno szlachciców jak i plebanów.
Akty posiadają wiele ciekawych danych.

1.Akt zgonu nr.7/1798r-Wojciech Ekiertowicz – proboszcz 1762r- 1798r -wg aktu zgonu
"3 III 1798 przewielebny Wojciech Ekiertowicz pleban k-ła goniemb., asesor dekanatu śmig.,( ......... ). Po 36-letnich rządach nad k-łem goniemb. osiągnąwszy wiek lat 64, spoczywając w Panu tegoż dnia 3 III o 4-tej po południu duszę Bogu zwrócił. Ciało jego, po odprawieniu uroczystego nabożeństwa pogrzebowego z licznym udziałem kapłanów oraz tłumem parafian, poprzedzonego krótką zachętą (ekshortacją) do ludu, pochowane zostało w krypcie k-ła goniemb. po stronie prawej, wchodząc do k-ła, tj. przy ołtarzu Zwiastowania NMP, 6 III 1798"
( tłumaczenie Bartosz Małecki)
http://www.ecclesiazdziejowwielkopolski ... 01all.pdf-„Filadelfia Wielkopolskiego Duchowieństwa Diecezjalnego z 1777r” na str. 120 jest następujący wpis ADALBERTUS EKIERTOWICZ Curatus Goniembicens Cong/regationis/ notarius

2.Akt zgonu nr. 9/1802r Władysław Thiel- kapelan 1800r-1802r

"8 [?] maja pochowano w krypcie k-ła goniemb. przy ołtarzu Najśw. Serca Jezusowego wielce czcigodnego [Admodum Venerandus] Ojca Ładysława Thiela, który był przy tym kościele jako kapelan przez 2 lata, z konwentu wschowskiego OO. Bernardynów, lat 61, w zakonie lat 37, który 6 maja o wpół do 4-tej [media quarta] po południu (….) i nagłą śmiercią zabrany, zmarł jednak uzyskawszy rozgrzeszenie ogólne [absolutio generalis] od miejscowego proboszcza"
( tłumaczenie Bartosz Małecki)

3.Akt zgonu nr. 2/1819r. Michał Skarżyński- proboszcz 1798-1819r „ Anioł Pokoju”
"25 I 1819 pochowany został na cm. paraf. goniemb. za wsią położonym przy figurze Ukrzyżowanego i w osobnym grobowcu [catacumba] murowanym x. Michał Skarżyński dziedzic [!] wsi Żakowo, pleban goniemb., pierwszy asesor stołu dekanalnego, niegdy pijar [Scholarum Piarum] rydzyński, przez 11 lat wielce czujny profesor, nadto w Wlk. Księstwie Warszawskim w powiecie wschowskim przez 7 lat wielce pracowity sędzia pokoju i przez wszystkich zwany Aniołem Pokoju, przez najjaśniejszego Augusta króla saskiego, natenczas wlk. księcia warsz., przyozdobiony znakiem zasługi [signum meritorium]. Proboszcz goniemb. najprzykładniejszy i najczujniejszy, za którego troską i pracą oraz wielkim wsparciem k-ł par. goniemb. roku 1815 podczas wojny od fundamentów został postawiony i pobłogosławiony.Z wielkim bólem i płaczem nie tylko parafian, ale i pobliskiej okolicy [dosł. sąsiadów] opatrzon Sakramentami 20 I o 6-tej rano, zamykając rok żywota swego 62-ty, na (….) zmarł"
(tłumaczenie Bartosz Małecki)

Michał Skarżyński jak ustaliłam był synem Pawła Skarzyńskiego i Marianny Chrzanowskiej herbu Nowina. Nie odnalazłam jego daty oraz miejsca urodzenia , ale wedle aktu zgonu urodził się w 1857r. Braćmi jego byli: Antonii Onufry Skarżyński i Franciszek Skarzyński. Jak wiemy z aktu za jego probostwa w 1815r powstał kościół w Goniembicach, ale na stronie internetowej parafii nie ma o nim żadnej wzmianki. Nie znalazłam też żadnych opracowań na temat jego działalności sędziowskiej we Wschowie, tylko krótkie adnotacje w duplikatach Wonieści. Próżno też szukać jego osoby w Wielkiej Encyklopedii Minakowskiego.
Z powodu braku dostępu do wielu opracowań na internecie niewiele udało mi się ustalić, a przecież to osobowość szalenie ciekawa i wielce zasłużona dla regionu. 

Czyżby " Anioł Pokoju" został zapomniany przez historyków ?

Żródła :
1.„Złota księga szlachty polskiej” tom II str 307
2.http://szukajwarchiwach.pl/53/3556/0/6/ ... #tabSkany- 1815r- Sędzia Pokoju
3.„Raporty Szkoły Głównej Koronnej o generalnych wizytach szkół Komisji Edukacji Narodowej 1787-1793r” opracowanie Kamila Mrozowska Ossolineum 1981r str.78- profesor w Szkole Pijarów w Rydzynie za protektora Atanazego Pomaszkanta.


4.Akt zgonu nr.34/1821r Hilarion Szulc wikary i proboszcz 

"29 XI 1821 pochow. na cment. par. gon. za wsią położonym przy figurze Ukrzyżowanego i w osobnym grobowcu [catacumba] murowanym x. Hilarion Szulc, pleban gon. i dawniej przez 17 lat w tej parafii najczujniejszy i najpracowitszy wikariusz [może w znaczeniu: pomocnik?], który 26 XI nocą, zamykając rok żywota swego 48-my na (...)niespodzianie zmarł"
( tłumaczenie Bartosz Małecki)

Obaj księża czyli Michał Skarzyński -proboszcz Hilary Szulc - wikary zostali wpisani do elenchusów w 1809r- str 93, 1815r -str 102, w 1818r – str 90 oraz (myślę omyłkowo gdyż Michał Skarżyński zmarł w styczniu 1919r) w 1820r -str.79.Zaginęły też elenchusy od 1821r-1823r. Brak jest odnotowanych zgonów oraz potwierdzenia iż Hilary Szulc po śmierci Michała Skarżyńskiego został proboszczem tej parafii. Błąd sporządzającego elenchusy jak ich zaginięcie przyczyniły się automatycznie do pominięcia księży podczas tworzenia projektu. Niedostateczna ilość materiału prawdopodobnie spowoduje, że czterej księża nie zostaną wpisani do bazy WTG. 

Jak do tej pory moje prośby do historyków o zainteresowanie się postaciami z przeszłości w tym wątku nie przyniosły rezultatu ,wobec tego ten post traktuję jako odnotowanie faktu odnalezienia aktów, osób oraz miejsc zdarzeń z przeszłości, celem ocalenia od zapomnienia....


Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2015, 16:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
Nieścisłości w tekście zgłoszone przez administratora projektu „Wielkopolscy Księża” z dnia 15.11.2015r
"Obaj księża czyli Michał Skarzyński -proboszcz i Hilary Szulc - wikary zostali wpisani do elenchusów w 1809r- str 93, 1815r -str 102, w 1818r – str 90 oraz (myślę omyłkowo gdyż Michał Skarżyński zmarł w styczniu 1919r) w 1820r -str.79.Zaginęły też elenchusy od 1821r-1823r. Brak jest odnotowanych zgonów oraz potwierdzenia iż Hilary Szulc po śmierci Michała Skarżyńskiego został proboszczem tej parafii. Błąd sporządzającego elenchusy jak ich zaginięcie przyczyniły się automatycznie do pominięcia księży podczas tworzenia projektu. Niedostateczna ilość materiału prawdopodobnie spowoduje, że czterej księża nie zostaną wpisani do bazy WTG. "

Sprawdziłem i znalazłem kilka błędów i nieścisłości:
1. Zapis o par Goniembice jest w Elenchusie 1815 na str 84, a nie 102
2. Zapis w 1820 roku nie jest omyłką. Elenchus za 1820 r podawał stan rzeczy za rok poprzedni, czyli 1819
3. Elenchusy z lat 1821-1823 nie zaginęły, gdyz jestem w posiadaniu ich skanów.
4. Elenchus z 1821 r podaje iż kuratorem w Goniembicach jest ks. Hilary Schultz, zapisywany przez Ciebie jako Szulc. Taka sama wersja nazwiska jest w Elenchusach z 1815 i 1818 r. Nie wiem jak jest w 1809 r., gdyz tego elenchusa nie mam.

To na razie tyle odnośnie moich weryfikacji Twojej informacji.

Oraz moja odpowiedź.
ad.1 - rzeczywiście pomyliłam strony nie tylko w elenchusie z 1815r, ale także z 1809r. Prawidłowo brzmi: elenchus 1809r - 105 oraz 1815r - 84- na to powinnam zwrócić szczególną uwagę bo to istotny błąd.  
ad.2- wielkie zdziwienie wywołał we mnie odnaleziony wpis, że pomimo tego iż Michał Skarżyński zmarł w styczniu 1819r został jeszcze odnotowany w elenchusach z 1820r jako proboszcz. Widać więc,że elenchusy opracowywano z rocznym wyprzedzeniem już w styczniu lub w początkach roku na przyszły rok, wobec tego w 1820r podczas ich wydania dla mnie nie były już aktualne. Dlatego też twierdziłam,ze omyłkowo wpisano go w 1820r na proboszcza bo wedle indeksujących przeze mnie metryk był nim Hilarion Szulc.
ad.3 -Korzystałam z opracowania na internecie oto link:
http://wtg-gniazdo.org/wiki.php?page=Li ... %C5%84stwa
w którym nie ma wpisanych elenchusów z 1821-1823 stąd moje przypuszczenie,że zaginęły jak również jest elenchus z 1809r. Wobec tego nie jest to mój błąd tylko osoby zamieszczającej jej w internecie.
Twierdzisz,ze jesteś w posiadaniu elenchusów 1821-1823r, a nie ma ich we wskazanym linku?  
Dodam tylko,że w latach póżniejszych nie odnalazłam zgonów w/w księży i na tej podstawie wytłumaczyłam sobie ich brak adnotacji w projekcie bo przecież od 1808r byli wpisywani w elenchusy. Nie wiem jak to jest w 1821-1823r gdyż tych elenchusów w internecie nie ma dlatego też nie odnalazłam potwierdzenia na to,że Hilarion Szulc został kuratorem, zaraz po śmierci Skarzyńskiego był komendarzem. – tak wynika z metryk.
ad.4- w metrykach różnie zapisywano nazwisko Szulc, Szultz, Szulz itd., ale niech w tym temacie wypowiedzą się fachowcy. Nazwisko oraz imię indeksowałam zgodnie z metryką, w której jest jasno napisane ,ze to Szulc. Mój błąd polegał na tym,że zdrobniłam sobie w/w wymienionym poście imię Hilarion na Hilary a to są dwa różne imiona. W elenchusach również zapisywano jego imię skrótowo.

Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lis 2019, 23:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 375
miroslawa napisał(a):
Mało osób wzięło udział w tej dyskusji, ale jest to zrozumiałe ze względu , na to, że „odległa historia i już nic nie będzie na pewno „( mój 6 post) .Jednak każde podzielenie się swoimi spostrzeżeniami, w tej trudnej sprawie było dla mnie „na wagę złota”. Podsumowując -wątpliwości moje nie zostały rozwiane i teraz zamiast jednego pytania mam już kilka: :D
1. Czy X Tomasz z 1616r i X Tomasz z 1631r, to jest ta sama osoba czyli – ksiądz?
2. Czy X Tomasz z 1616r jest prawdziwy, a z 1631r jest to zupełnie inna osoba?
3. Czy może X Tomasz z 1616r jest prawdziwy, a Tomasz z 1631r jest Tomaszem Wollfyg, kanonikiem głogowskim wygnańcem ze Śląska, który został w 1642r komendarzem nowego kościoła i „zastąpił”X Tomasza Trestkowskiego po jego śmierci. Datę zgonu X Tomasza znamy przecież bardzo dokładnie 29.01.1641r.
4 Może jest jeszcze inne wytłumaczenie tajemnicy X Tomasza Trestkowskiego, ale ze względu na małą ilość osób biorących udział w tej dyskusji- nie poznałam.
Myślę,że w tej chwili nikt nie zna wiarygodnej odpowiedzi na te pytania. Dlatego pozostawiam ten temat fachowcom, którzy wiedzą gdzie i w jakich żródłach jej szukać. Mam nadzieję,że jeżeli za kilkanaście lat jakaś „ciekawska ” amatorka zamarzy o indeksacji chrztów Ksiąg Kościelnych z Oporowa- nie będzie miała już żadnych wątpliwości.

Trochę lat minęło a sprawa x Treskowskiego nie została wyjaśniona. Podczas poszukiwań nie udało mi się udowodnić jego tożsamości. Co prawda odnalazłam jeden wpis z Ponieca, o którym w tym wątku wspomniałam, ale nic poza tym.
Natomiast w martykule krakowskiej z 1590 r na semestr zimowy odnotowano jako pierwszego studenta Jana Błażeja Trestkowskiego z Ponieca, natomiast 30 kwietnia 1591r figuruje w martykule krakowskiej jako pierwszy student semestru letniego bez podania miejsca pochodzenia Maciej Błażej Trestkowski. Są to bracia, synowie Błażeja Trestkowskiego z Ponieca [ rodzina ta należała do najbardziej wpływowych w tych okolicach] Co do Jana Błażeja Trestkowskiego ślady odnalazłam w Kolegiacie św. Marii Magdaleny w Poznaniu , gdzie w wizytacji z 1602r przetłumaczonej przez Jacka Wiesiołowskiego odnotowano iż patronem Altarii Wszystkich Świętych był kanonik kolegiaty Jan Trestkowski, oraz świeżo mianowanym altarystą alterii był Maciej Trestkowski , kleryk, brat - kanonika Jana Trestkowskiego. W tej rodzinie było wielu duchownych min. Jan Trestkowski – notariusz publiczny sekretarza synodalnego poznańskieskiego, kanonik kościoła N.M.P w Poznaniu itd, ale Tomasza nie udało mi się odnależć w żadnym z posiadanych żródeł. Sprawa więc jest dalej otwarta.

Zródła:
„Słownik historyczno – geograficzny ziem polskich w średniowieczu”
„ Kolegiata św. Marii Magdaleny w świetle najstarszej wizytacji -27 listopada 1602r” - przetłumaczona przez Jacka Wiesiołowskiego.
Kronika Gostyńska 5/123 z roku 1938r.
„ Organizacja i funkcjonowanie poznańskiej kapituły katedralnej w XVII w” - M. Pukaniec.
powidzanin napisał(a):
Szanowna Pani
Historii Oporowa i historii w ogóle nie da się poznać i zrozumieć bazując na jednym źródle. W przypadku tej parafii nie można się ograniczać wyłącznie do ksiąg chrztów, które z różnych powodów są niepełne, a miejscami również mało czytelne. W Archiwum Państwowym w Poznaniu oraz Archiwum Archidiecezjalnym znajduje się wiele innych dokumentów związanych z przeszłością tej miejscowości i parafii. Może tam warto sięgnąć, by poznać odpowiedzi na swoje pytania?

Żeby zrozumieć historię Oporowa Pan Jerzy zalecił mi skorzystać nie tylko z księgi chrztu, ale przede wszystkim z innych żródeł znajdujących się w AP i AA.
Jednak żeby potwierdzić odnalezione wpisy w metrykach skorzystałam z badań DNA, które jasno wskazały, że akta tej parafii nie mogą być dla mnie wiarygodnym żródłem historycznym jak i genealogicznym.
Badanie DNA wykazało tak dużą rozbieżność z metrykami tej parafii, że pomimo początkowej fascynacji tą miejscowością musiałam skierować się w zupełnie inną stronę swoich badań genealogicznych i zacząć je od nowa.

Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL